"Biedny Misiewicz, młody człowiek". Kaczyński broni pracownika MON

Misiewicz wrócił na studia
Wokół osoby Bartłomieja Misiewicza narosło wiele kontrowersji ("Polska i świat")
Źródło: TVN 24

Pan Misiewicz stał się symbolem czegoś, czego nie powinien być symbolem, tak się czasem w życiu układa - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS udzielił wywiadu TVP Olsztyn, w którym odniósł się do zmian wprowadzanych przez PiS, także w sferze personalnej.

"Biedny Misiewicz"

Kaczyński mówił, że od przejęcia władzy przez PiS rok temu w każdym resorcie doszło do zmian na lepsze. Dodał równocześnie, "nie udało się dopilnować negatywnych zjawisk w sferze personalnej".- Było ich niewiele, (...) mam zamiar doprowadzić do takiego stanu, że w ogóle ich nie będzie. Ale to co jest na naszą obronę, to że na nie reagujemy, że nie mówimy, że jest wszystko w porządku - zaznaczył szef PiS.

Dopytywany, czy chodzi o tzw. sprawę "Misiewiczów", Kaczyński powiedział, że krytyka pracownika MON jest nieuzasadniona.

- Biedny Misiewicz, młody człowiek, pan Misiewicz stał się symbolem czegoś, czego nie powinien być symbolem, tak się czasem w życiu układa, ale gdyby nasi przeciwnicy przez te poprzednie osiem lat reagowali jak my, to można by powiedzieć, żeby musieli sięgnąć po dziesiątki, setki a może i tysiące ludzi, którzy mieli naprawdę poważniejsze sprawy niż "ta z Misiewiczem"- podkreślił Kaczyński.

PiS rozliczy PO?

Szef PiS był pytany także czy nadal jest zdania, że nie należy rozliczać poprzedników.- Nigdy nie mówiłem, że nie będzie wymiaru sprawiedliwości i oczywiście te prace z tym związane trwają. Chodziło o to, żeby nie było zemsty politycznej, że się kogoś prześladuje dlatego, że się go nie lubi, bo rządził, bo szkodził, bo brzydko o nas mówił. Tego nie ma i nie będzie z całą pewnością. Wymiar sprawiedliwości działa, w Polsce działa bardzo powoli, z oporami, ale jakie będą efekty? Ja nie mogę zastępować wymiaru sprawiedliwości - zaznaczył.

Autor: mw/ja / Źródło: PAP

Czytaj także: