Żona Alesia Bialackiego o listach do więzionego przez białoruski reżim męża. "Próba pisania o życiu bez życia"

Autor:
akr/dap
Źródło:
TVN24, PAP
Żona Alesia Bialackiego o więziennej, cenzurowanej korespondencji z mężem
Żona Alesia Bialackiego o więziennej, cenzurowanej korespondencji z mężemTVN24, Archiwum/Kancelaria Senatu RP
wideo 2/4
TVN24, Archiwum/Kancelaria Senatu RPŻona Alesia Bialackiego o więziennej, cenzurowanej korespondencji z mężem

Moje listy dochodzą sporadycznie. To dotyczy również pozostałych więźniów politycznych. Natomiast gdy chodzi o więźniów innych kategorii, tam sprawa korespondencji wygląda zupełnie inaczej - mówiła w czasie konferencji żona Alesia Bialackiego, Natalia Pinczuk.

Natalia Pinczuk - żona Alesia Bialackiego, laureata Pokojowej Nagrody Nobla, który został skazany w politycznym procesie na 10 lat kolonii karnej przez białoruski reżim - przebywa z wizytą w Polsce. Po południu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych odbyła się konferencja Pinczuk. Opowiadała na niej między innymi o listach, które wymienia z Bialackim, a które są cenzurowane.

Kobieta przekazała, że "jego korespondencja jest całkowicie pod kontrolą". - Moje listy dochodzą sporadycznie. To dotyczy również pozostałych więźniów politycznych. Natomiast gdy chodzi o więźniów innych kategorii, tam sprawa korespondencji wygląda zupełnie inaczej i są znacznie szersze możliwości korespondencji z osadzonymi - mówiła.

"Jest to wielka próba pisania o życiu bez życia"

Pinczuk zaznaczyła, że "bardzo trudno mówić o tym, o czym piszemy". - Jak pisać? Ponieważ dawno już z Alesiem zajmujemy się autocenzurą przy takiej korespondencji, patrzę za okno, opisuję, co się dzieję za oknem. Patrzę na pająka, opisuję pająka - mówiła.

- Patrzę na to, co jest tym życiem, które w ogóle nie dotyczy jakichkolwiek nawet instytucji politycznych i społecznych. Więc jest to wielka próba pisania o życiu bez życia - oceniła. Dodała, że "nawet ten list, w którym opisywałam gwieździste niebo, nie doszedł do Alesia". - Widocznie dopatrzono się w tym jakichś ukrytych sensów czy ustalonych wcześniej znaczeń. I nawet ten list nie trafił do niego - wspominała żona osadzonego w białoruskim więzieniu noblisty.

Pinczuk: ostatnie moje spotkanie z mężem, godzinne, było 10 listopada

Odpowiadając na kolejne pytania, Pinczuk powiedziała, że w ostatnim czasie, po wyroku białoruskiego sądu, nie miała możliwości kontaktu z mężem. - Ostatnie moje spotkanie z nim, godzinne, było 10 listopada. To było jedyne spotkanie, które nam umożliwiono. Przez szybę i telefon, tak jak klasycznie w więzieniach - mówiła.

Wcześniej we wtorek Natalia Pinczuk spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim i szefem MSZ Zbigniewem Rauem.

Zaślepka materiału TVN24GO
Andrzej Poczobut - więzień Łukaszenki
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr/dap

Źródło: TVN24, PAP

Pozostałe wiadomości