"Trzeba mieć najtwardsze argumenty". Sikorski o negocjacjach w sprawie Poczobuta

Poczobut
Sikorski o negocjacjach w sprawie Poczobuta: trzeba mieć najtwardsze argumenty
Źródło: TVN24
Przy negocjacjach w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta zbiegły się dwie rzeczy - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Radosław Sikorski. Wicepremier mówił, jaki był udział USA i podkreślał, że "jak się ma coś na wymianę, to się łatwiej negocjuje". Skomentował też zapowiedź Donalda Trumpa w sprawie podwyższenia ceł.

We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie "pięciu za pięciu", w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który był więziony od 2021 roku.

O tym, jak przebiegały negocjacje w tej sprawie mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.

Sikorski: jak się ma coś na wymianę, to się łatwiej negocjuje

Szef polskiej dyplomacji mówił, że jeśli chodzi o uwolnienie Poczobuta "zbiegły się dwa czynniki". - Ta zdolność Stanów Zjednoczonych do przełamania impasu w stosunkach z Białorusią i jednocześnie to, że ABW, Straż Graniczna na podstawie europejskiego czy schengenowskiego zapisu powzięła kogoś pod swoją kontrolę na kim szczególnie zależało Władimirowi Putinowi - powiedział.

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski
Źródło: TVN24

- Jak się ma karty, jak się ma coś na wymianę, to się łatwiej negocjuje - ocenił Sikorski.

Wicepremier mówił, że "Rosjanie są bezwzględni". - Jakieś apele o przestrzeganie prawa czy humanitarne sprawy do nich w ogóle nie trafiają, oni w ogóle nie rozumieją tego języka - powiedział. - Trzeba mieć najtwardsze argumenty, pieniądza, siły, czy właśnie zakładników - ocenił.

Sikorski o rozmowie z Poczobutem

Szef MSZ przekazał, że rozmawiał krótko z Poczobutem, gdy ten był w drodze z granicy do Warszawy. - Ale obiecaliśmy sobie taką porządną rozmowę - powiedział.

Prowadzący rozmowę Piotr Kraśko pytał, czy w czasie tej rozmowy Sikorski będzie przekonywał dziennikarza do tego, by pozostał w Polsce. Jak relacjonował premier Donald Tusk, pierwsze słowa, jakie skierował do niego Poczobut dotyczyły tego, czy będzie miał możliwość powrotu na Białoruś.

- Andrzej Poczobut zasłużył na to, żeby nacieszyć się życiem, żoną, przyjaciółmi i złapać dystans - odparł Sikorski. - On może bardzo dużo dla sprawy białoruskiej i w ogóle sprawy wolności zrobić, opowiadając o swoich doświadczeniach, o tej walce o wolność - dodał.

- Będę go namawiał, że to jest jego priorytetowe zadanie w tej chwili - zapowiedział minister.

Sikorski: różne rzeczy się robi dla ojczyzny

Piotr Kraśko przywołał opis negocjacji przedstawiony przez specjalnego wysłannika prezydenta USA do spraw Białorusi Johna Coale'a. W rozmowie z Marcinem Wroną, korespondentem "Faktów" TVN, Coale mówił, że spotkania z Białorusinami bywały suto zakrapiane. On sam rezygnował z niektórych toastów, część wylewał pod stół, a niektórzy z jego kolegów źle kończyli tego typu spotkania.

- Miałem podobne doświadczenia w relacjach z Białorusią - przyznał Sikorski. - Negocjowałem w dawnej willi radzieckiej. To kiedyś była taka myśliwska chata, jeszcze chyba któregoś z carów, miejsce, w którym rozwiązano Związek Radziecki - opisywał.

- Tam rzeczywiście też trzeba było mieć mocną głowę i jeszcze mocne zęby, bo podano jakieś pieczenie z żubra. Potem mnie straszono, że te żubry miały gruźlicę - relacjonował. - Różne rzeczy się robi dla ojczyzny - przyznał wicepremier.

Sikorski: różne rzeczy się robi dla ojczyzny
Źródło: TVN24

Andrzej Poczobut po latach spędzonych w białoruskim więzieniu przebywa obecnie w szpitalu na badaniach. W piątek opublikował nowe zdjęcie.

Sikorski o zapowiedzi Trumpa

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w piątek, że w przyszłym tygodniu podwyższy do 25 procent cła na samochody z UE. Uzasadnił to tym, że Unia nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

- Polska jest wielkim dostawcą podzespołów do samochodów, więc to nie jest dla nas dobra wiadomość - skomentował Sikorski. Dodał, że w kwestiach wojskowych współpraca Polski ze Stanami Zjednoczonymi układa się dobrze.

Wyraził nadzieję, że stosunki amerykańsko-europejskie będą się rozwijać w oparciu o podpisane w tym tygodniu w Polsce porozumienie ramowe w sprawie zabezpieczenia dostaw w zakresie wydobycia, przetwarzania i recyklingu surowców krytycznych, w tym metali ziem rzadkich. Polska jest pierwszym krajem UE, który zawarł takie porozumienie z USA. Wcześniej, 24 kwietnia tego roku komisarz UE ds. handlu Maros Sefcovic podpisał w Waszyngtonie analogiczne porozumienie w imieniu Unii Europejskiej.

- Tutaj Amerykanie pokazali przywództwo takie, jakiego się spodziewamy. To znaczy zidentyfikowali wspólny problem - to, że Chiny mają quasi monopol na te krytyczne metale - zebrali sojuszników, wynegocjowali umowę z Unią Europejską, teraz robią to z państwami członkowskimi. Tutaj mamy sporą rolę do odegrania, bo w Polsce jesteśmy potęgą w wydobyciu miedzi, srebra - zaznaczył Sikorski. - To jest takie przywództwo amerykańskie, podobnie jak w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta, którego ja bym chciał widzieć więcej - dodał.

"Obawiam się, że niestety to jest poważne"

Szef MSZ został też zapytany o słowa Donalda Trumpa o możliwym ograniczeniu obecności sił amerykańskich w Europie. W środę Trump mówił, że Amerykanie analizują możliwość zmniejszenia liczby żołnierzy w Niemczech i że decyzja w tej sprawie ma zapaść wkrótce. Dzień później, pytany, czy rozważałby wycofanie amerykańskich sił z Włoch i Hiszpanii, odpowiedział: Tak, prawdopodobnie. Dlaczego nie?

- Obawiam się, że niestety to jest poważne - powiedział Sikorski. Dodał, że lepiej byłoby, gdyby rozmowy z sojusznikami na temat strategii odbywały się na łączach niejawnych. - To nie pomaga. To daje Putinowi nadzieję na rozbicie naszej jedności i to mnie nie cieszy - przyznał.

Wskazał też, że w polskim interesie leży odblokowanie cieśniny Ormuz ze względu na kontrakt z Katarem na dostawy LNG. - Kupujemy gaz skroplony ze Stanów Zjednoczonych i z Kataru. Mamy długoletni kontrakt z Katarem i ten gaz w tej chwili stamtąd nie płynie, bo cieśnina Ormuz, która była dotąd szlakiem międzynarodowym jest podwójnie zablokowana. W polskim interesie jest, aby została podwójnie odblokowana - stwierdził szef dyplomacji.

OGLĄDAJ: Andrzej Poczobut uwolniony. "Zbiegły się dwie rzeczy"
pc

Andrzej Poczobut uwolniony. "Zbiegły się dwie rzeczy"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: