W niedzielę strażacy drugi dzień walczyli z rozległym pożarem lasu w parku narodowym Czeska Szwajcaria na zachodzie Czech. Ogień pojawił się w sobotę po południu w miejscowości Rynartice. Jak przekazała tamtejsza straż pożarna, płomienie objęły około 100 hektarów lasu. Wcześniej lokalne media informowały o 900 hektarach. Z ogniem walczyło około 500 strażaków, których wspierały załogi siedmiu śmigłowców.
W niedzielę wieczorem wciąż nie udało się opanować pożaru na całym dotkniętym obszarze. Akcję utrudniały upał, susza i wiatr. Strażacy podzielili rejon pożaru na cztery części. W dwóch ogień był już pod kontrolą, ale o sytuacji w dwóch pozostałych strażacy mówili, że jest problematyczna. W związku z tym nadal obowiązuje tam specjalny alarm pożarowy, który ułatwia wykorzystanie personelu i sprzętu z całego kraju.
Pożar widoczny z kosmosu
Według strażaków w ogniu stanęły drzewa wraz z koronami, a także ściółka leśna. Ogień rozprzestrzenia się pod powierzchnią lasu, dlatego na dotkniętym obszarze znajduje się kilka ognisk pożaru. Strażacy prowadzą akcję w trudno dostępnym terenie. W okolicy szalejącego ognia obowiązuje strefa zakazu lotów dronami i innymi bezzałogowymi statkami powietrznymi. Władze regionu ogłosiły stan nadzwyczajny.
Akcja koncentruje się przede wszystkim na ognisku pożaru w okolicy Na Tokani, gdzie znajduje się zespół zabytkowych drewnianych chat oraz na odcinku w pobliżu domu opieki. Rzecznik straży pożarnej Tomasz Kalvoda przekazał, że nie ma konieczności ewakuowania pensjonariuszy.
Według Czeskiego Instytutu Hydrometeorologicznego (CzHMU) pożar był widoczny nawet z kosmosu. Według meteorologów w sobotę wieczorem zauważył go satelita MTG z wysokości ponad 35 tysięcy kilometrów.
Pożar w czeskim parku narodowym
Ministerstwo Środowiska informowało w niedzielę rano, że monitoruje sytuację i pozostaje w kontakcie ze strażą pożarną oraz kierownictwem parku narodowego. W razie potrzeby jest gotowe zwołać sztab kryzysowy.
- Jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi jednostkami ratowniczymi i stale monitorujemy sytuację. Obecnie wszystkie jednostki ratownicze współpracują ze sobą, aby jak najszybciej opanować pożar. Jeśli jednak sytuacja ulegnie zmianie, jesteśmy gotowi do natychmiastowej reakcji, w tym do powołania sztabu kryzysowego - powiedział Igor Červený, czeski minister środowiska.
Ze względu na zwiększone ryzyko rozprzestrzeniania się pożarów meteorolodzy wzywają Czechów, aby nie rozpalali ognisk, zwłaszcza w lasach. Powinni też unikać wyrzucania niedopałków papierosów na ziemię lub używania przenośnych kuchenek. Ludzie powinni również przestrzegać rozporządzeń i zakazów, które gminy i miasta mogą wydać w związku z suszą i zagrożeniem pożarowym.
Największy pożar w historii
Media przypomniały również pożar w Szwajcarii Czeskiej z lata 2022 roku - największy jak dotąd w historii kraju. Ogień rozprzestrzenił się wówczas na obszarze przekraczającym 1000 hektarów. Przez 21 dni z płomieniami walczyło sześć tysięcy strażaków, którzy mieli do dyspozycji 400 sztuk sprzętu. W gaszeniu ognia pomagali m.in. polscy piloci śmigłowców. Konieczna też była wtedy ewakuacja mieszkańców niektórych gmin.