Humbak, czyli długopłetwiec oceaniczny (Megaptera novaeangliae), po raz pierwszy wpłynął na Bałtyk na początku marca. Przez jakiś czas zwierzę nieźle sobie radziło, ale pod koniec miesiąca utknęło na mieliźnie u wybrzeży Niemiec, w pobliżu miejscowości Timmendorfer Strand. Dzięki współpracy lokalnych władz i organizacji pozarządowych udało się go uwolnić. Nie był to jednak koniec jego problemów. Humbak wielokrotnie wpływał na płytkie wody, z których nie mógł uciec, aż ostatecznie ugrzązł w zatoce u wybrzeży wyspy Poel.
Na tym jednak nie kończy się historia zwierzęcia, które na cześć swojej pierwszej przygody otrzymało w mediach imię Timmy. Po konsultacji z weterynarzami i oceanologami władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego zrezygnowały z podejmowania prób ratunkowych, tłumacząc się ograniczeniem cierpienia humbaka.
Do zwrotu akcji doszło w połowie kwietnia. Przedstawiciele prywatnej inicjatywy zaproponowali uwolnienie zwierzęcia. Plany akcji były kilkukrotnie modyfikowane, jednak ostatecznie 28 kwietnia humbak na specjalnej barce opuścił okolice Poel. Kierunek - ocean, a przy odrobinie szczęścia - wolność.