|

Ratowali go ponad miesiąc. Czasami na bałtycką pułapkę nie ma recepty

Humbak Timmy uwięziony u wybrzeży Niemiec (25 kwietnia)
Humbak Timmy uwięziony u wybrzeży Niemiec (25 kwietnia)
Źródło zdj. gł.: Philip Dulian/PAP/dpa
28 kwietnia Niemcy na chwilę wstrzymały oddech. Kilka dni wcześniej do wybrzeży bałtyckiej wyspy Poel zawitał statek holujący gigantyczną barkę. Ustawiano ją precyzyjnie - w końcu od tego zależało powodzenie akcji. Gdy wszystko znalazło się na swoim miejscu, w ruch poszły szerokie pasy. Za ich pomocą na barkę wciągnięto młodego samca humbaka, całkowicie nieświadomego kontrowersji, jakie wzbudził wśród ekspertów, polityków i opinii publicznej.Artykuł dostępny w subskrypcji

Humbak, czyli długopłetwiec oceaniczny (Megaptera novaeangliae), po raz pierwszy wpłynął na Bałtyk na początku marca. Przez jakiś czas zwierzę nieźle sobie radziło, ale pod koniec miesiąca utknęło na mieliźnie u wybrzeży Niemiec, w pobliżu miejscowości Timmendorfer Strand. Dzięki współpracy lokalnych władz i organizacji pozarządowych udało się go uwolnić. Nie był to jednak koniec jego problemów. Humbak wielokrotnie wpływał na płytkie wody, z których nie mógł uciec, aż ostatecznie ugrzązł w zatoce u wybrzeży wyspy Poel.

Na tym jednak nie kończy się historia zwierzęcia, które na cześć swojej pierwszej przygody otrzymało w mediach imię Timmy. Po konsultacji z weterynarzami i oceanologami władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego zrezygnowały z podejmowania prób ratunkowych, tłumacząc się ograniczeniem cierpienia humbaka.

Do zwrotu akcji doszło w połowie kwietnia. Przedstawiciele prywatnej inicjatywy zaproponowali uwolnienie zwierzęcia. Plany akcji były kilkukrotnie modyfikowane, jednak ostatecznie 28 kwietnia humbak na specjalnej barce opuścił okolice Poel. Kierunek - ocean, a przy odrobinie szczęścia - wolność.

Pozostało 82% artykułu
Źródło: TVN24+
Czytaj także: