Mgła, przedzierający się przez nią biało-czerwony samolot, a potem straszliwy huk - tak sobotni poranek wspominają mieszkańcy okolic Smoleńska. Ze świadkami katastrofy polskiego prezydenckiego Tu-145 rozmawiał reporter TVN24.

We wtorek, w czwartym dniu żałoby narodowej odbędzie się uroczyste zgromadzenie posłów i senatorów, które uczci pamięć zmarłych tragicznie 18 parlamentarzystów. Ich nazwiska odczyta marszałek Bronisław Komorowski, który po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego pełni też obowiązki głowy państwa. Głos zabierze także marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Przyjęta zostanie specjalna uchwała.

Chrześcijanie wszelkich wyznań modlą się w intencji pary prezydenckiej oraz wszystkich ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Żałobne nabożeństwa i liturgie, także z udziałem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, będą się odbywały codziennie do końca żałoby narodowej.

Towarzyszył prezydenckiej parze niemal w każdej podróży. Z aparatem w ręku dokumentował m.in. wizyty w Iraku, w Azji, w całej Europie. W sobotniej podróży do Smoleńska wyjątkowo nie brał udziału i dzięki temu dziś może opowiadać o tym, jakim człowiekiem był Lech Kaczyński.

Pogrzeb tragicznie zmarłej pary prezydenckiej, to wydarzenie bez precedensu, ocenia były dyrektor protokołu dyplomatycznego w MSZ Roman Czyżycki. Jego zdaniem uroczystość będzie miała oficjalny, państwowy charakter ze względu na obecność prezydentów m.in. Rosji, Litwy, Gruzji, kanclerz i prezydenta Niemiec, szefa Komisji Europejskiej i wielu innych osób.

- Do tej pory udało się zidentyfikować 40 ofiar tragedii. Trumny z ich ciałami są gotowe do transportu. Jeśli nie będzie żadnych przeszkód, jutro zostaną wyekspediowane do Polski - poinformował w "Kropce nad i" prokurator generalny Andrzej Seremet. W nocy agencja RIA-Nowosti doniosła o rozpoznaniu kolejnych pięciu ciał.

Lech Kaczyński podczas uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej chciał zaproponować Rosji nowy początek - ujawnił w "Rozmowie Rymanowskiego" w TVN24 Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta. Minister dodał również, że najprawdopodobniej jutro poznamy miejsce pochówku prezydenckiej pary.

7.23 - o tej godzinie z Warszawy wystartował samolot z prezydentem i najważniejszymi polskimi politykami na pokładzie. Co wydarzyło się później? Będziemy mogli dowiedzieć się tego po ekspertyzie czarnych skrzynek, które wydobyto z wraku samolotu. Do czasu jej zakończenia, pozostają nam przypuszczenia i hipotezy.

- Wielu mówiło o nim "Buk wojny" nawiązując do jego nazwiska. Nie lubił tego określenia, choć wiedział, że jest w nim wiele szacunku - wspomina gen. Tadeusza Buka, rzecznik Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Tomasz Szulejko. Dowódca Wojsk Lądowych WP gen. Tadeusz Buk jest jedną z ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu, który rozbił się w sobotę w Smoleńsku.

Złote i srebrne krzyże zasługi oraz awanse dla funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli w sobotniej katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Wniosek o takie uhonorowanie tragicznie zmarłych złożył szef Biura Ochrony Rządu gen. Marian Janicki.

Nie ma jeszcze ostatecznego terminu ceremonii żałobnej poświęconej ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu - powiedział minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin. I dodał, że rozważany jest m.in. termin sobotni. Na taką datę wskazywał wcześniej marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

W katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem, wśród 96 osób, które zginęły, było siedmiu członków załogi. Wśród nich Justyna Moniuszko - młoda - zaledwie 25-letnia, piękna - z tytułem miss i inteligentna - absolwentka politechniki - stewardessa.

Ciepła, sympatyczna, skromna, ale mająca swoje zdanie. Wspaniała osoba. Prawdziwa orędowniczka zwykłych ludzi. I wielka dama – tak internauci wspominają Marię Kaczyńską. Prezydentowa dołączy do męża we wtorek.

Samolot z ciałem Marii Kaczyńskiej ma wylądować w Warszawie we wtorek, około godziny 10 - poinformował Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta. Zastrzegł jednak, że ten termin zależy od tego, kiedy strona rosyjska wyda ciało. Trumna Marii Kaczyńskiej zostanie - podobnie jak ciało prezydenta - przewieziona do Pałacu Prezydenckiego w asyście policji.

Samolot z 52 osobami, krewnymi ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem oraz psychologami na pokładzie, odleciał w poniedziałek z wojskowego lotniska Okęcie do Moskwy. Od rana w Biurze Ekspertyz Sądowych trwają tam oględziny ciał tragicznie zmarłych.

Szwed - Anders Hoegstroem - nie przyznał się do zarzutu namawiania do kradzieży napisu "Arbeit macht frei" i składa obszerne wyjaśnienia - poinformowała rzeczniczka prokuratury Bogusława Marcinkowska. Mężczyzna jest przesłuchiwany w w krakowskiej Prokuraturze Okręgowej.

Posłowie nie chcą na razie rozmawiać na temat terminu wyborów prezydenckich. - To nie jest czas na taką rozmowę - oświadczył rzecznik klubu Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki. Politycy tłumaczą, że chcą obecnie skoncentrować się na uczczeniu ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Natomiast wybory uzupełniające do Senatu odbędą się w czerwcu - powiedział rzecznik tej izby, Bogdan Borusewicz.

Uroczystości żałobne poświęcone ofiarom katastrofy lotniczej w Smoleńsku odbędą się w najbliższą sobotę - oświadczył marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Jeśli pogoda na to pozwoli, będą one miały miejsce na Placu Piłsudskiego w Warszawie.