Do sejmowej komisji trafiła ustawa zakazująca sprzedaży alkoholu w nocy. Joanna Wicha z Lewicy mówiła w "Tak jest" o najważniejszych założeniach nowego prawa. Tłumaczyła, że chodzi o zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, ograniczenie nocnej sprzedaży, zakaz promocji poprzez tworzenie np. czteropaków i całkowity zakaz jego reklamy w przestrzeni publicznej. - Ponad 70 proc. osób wypowiedziało się za, czytając założenia tej ustawy - dodała Wicha. Krzysztof Rzońca z Konfederacji powiedział, że jego formacja jest przeciw ustawie, bo - jak twierdził - jest zwolennikiem "zdrowego rozsądku". W jego ocenie zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych to "faworyzowanie jednej działalności gospodarczej na rzecz drugiej" i "uderzenie w wolność gospodarczą", bo przecież alkohol będzie dostępny w lokalach gastronomicznych. - Pana argumenty dotyczące wolności gospodarczej są absurdalne, dlatego że my nie zakazujemy biznesów spirytusowych. Staramy się ograniczyć sprzedaż tego alkoholu po to, by jego spożycie spadło - powiedziała Wicha, dodając, że spadek spożycia alkoholu to zdrowsze społeczeństwo.