Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju tworzonej przez Donalda Trumpa. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przypomniała w "Rozmowie Piaseckiego", że Polska może zobowiązać się do umowy międzynarodowej dotyczącej organizacji międzynarodowych według konkretnej procedury, która wymaga zgody parlamentu. - Przynależność do tego typu raptownie tworzonej organizacji międzynarodowej jest wysoce kontrowersyjne - mówiła minister funduszy i polityki regionalnej Polski. Jej zdaniem nie powinniśmy podpisywać takich umów z dnia na dzień. - Jesteśmy suwerennym państwem, szanujmy się - podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz. Zwróciła szczególną uwagę na to, że do Rady Pokoju zaproszono Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenkę. - Jak widzę Putina, Łukaszenkę i "pokój", to mi się to nie składa w jedno - skomentowała. Oceniła, że rada tworzona jest dla "celów komercyjnych" grupy trzymającej władzę w USA. Na temat II tury wyborów w Polsce 2050 ministra mówiła, że nastąpił atak hakerski. - Ktokolwiek to zrobił powinien być z tego rozliczony - dodała.