Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Mam za sobą długą drogę, ale to jeszcze nie koniec - wyznała Marta Nieradkiewicz w programie "Monika Olejnik. Otwarcie" w TVN24+. W rozmowie z Moniką Olejnik aktorka wspominała moment, w którym dowiedziała się, że choruje na raka piersi. - Sama wymacałam sobie guza. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, to był dla mnie szok, bo myślałam, że takie rzeczy mnie nie dotyczą. Okazało się, że jest inaczej i było to bardzo trudne do przyjęcia, ale jednak przyjmuję to, co na mnie spadło - powiedziała Nieradkiewicz. Dodała, że "nowotwory są chorobą cywilizacyjną, ale profilaktyka jest tym, co może nas przed nimi uchronić". - Namawiam wszystkich, żeby się badali, ale też byli dobrej myśli, bo dzisiaj leczenie nowotworów wygląda zupełnie inaczej niż w latach 90. Leczenie nie jest łatwe. To są bardzo trudne emocje i przeżycia, ale bardzo potrzebny jest cel, motywacja, wsparcie - stwierdziła Nieradkiewicz. Przyznała również, że miała dość bycia w zamknięciu i ukrywania choroby. - Słyszałam takie sugestie, żebym nie pokazywała się w takiej formie. Był moment, że czułam się zawstydzona, że mnie spotkała ta choroba. Nie chodziłam w peruce, były spojrzenia, które się ode mnie odwracały, ale było też wiele wspaniałych gestów, które dały mi ogromną siłę, żeby iść dalej - podsumowała Nieradkiewicz.<br/> <br/>W części #MonikaKsiążkiMuzyka Monika Olejnik rekomendowała książkę "Gattora. Życie Leonor Fini" Doroty Hartwich. Marta Nieradkiewicz poleciła zaś powieść "Intermezzo" Sally Rooney. Bohaterami felietonu #TalentAktywność to #przyszłość byli wolontariusze pracujący przy IO.