Prezydent Karol Nawrocki odmówił orderów i odznaczeń dla funkcjonariuszy służb. - Dziś służbami się gra przeciwko prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, mówiąc o tym, że odmawia nominacji na stopnie oficerskie, mówiąc, że odmawia wręczania odznaczeń funkcjonariuszom służb specjalnych, podczas gdy premier odmawia spotkania szefów służb specjalnych z panem prezydentem - wskazał Rafał Leśkiewicz (Kancelaria Prezydenta). - Odznaczenia są za łapanie szpiegów, są za łapanie dywersantów, są za próby zapobiegania aktom dywersji, a nie za spotkanie. Nie powinny być uzależnione od tego, że prezydent akurat się obraził i oczekuje przeprosin - skomentowała Aleksandra Leo (Polska 2050). Aleksandra Gajewska (KO) oceniła, że działania prezydenta to sabotaż. - Państwo mówią, że macie obawy, że one są poważne, ale nie jesteście w stanie pociągnąć tych osób do jakichkolwiek odpowiedzialności - zwróciła uwagę. Prezydent Nawrocki gra nominacjami oficerskimi do SKW, ABW, gra nominacjami ambasadorskimi, gra nominacjami sędziowskimi. W każdej sytuacji, w której jest w stanie podstawić nogę temu rządowi, podstawia ją - mówił Robert Biedroń (Lewica). Marcin Horała (PiS) stwierdził, że natomiast, że rząd próbuje okraść Karola Nawrockiego z jego kompetencji i uprawnień. - Jeżeli prezydent chce się spotkać z szefami służb i zadać im pytania, to szefowie służb, tak samo jak wojewoda z jakiegoś województwa, gdzie coś się wydarzyło, czy inny urzędnik, powinien z głową państwa się po prostu spotkać - dodał. To jest właśnie ta wojenka, którą prowadzi pan premier Donald Tusk, zakazując szefom służb rozmowy z prezydentem. To świadczy tylko o małości pana premiera Donalda Tuska - ocenił Bartłomiej Pejo (Konfederacja).