Wiele osób mówi do mnie Przemuś, co mnie zaskakuje. To raczej wynika z tego, że zwykle jestem uśmiechnięty - wyznał Przemysław Saleta w rozmowie z Piotrem Jaconiem. Mistrz świata w kick-boxingu i bokser wagi ciężkiej, mistrz Polski, Europy i interkontynentalny w zawodowym boksie skomentował w ten sposób słowa swojego ojca o nim, zawarte w biografii Salety, że "Przemuś był grzecznym chłopcem". - Byłem grzeczny. - Nie wszystko robiłem zgodnie z tym, co kazali mi rodzice, ale robiłem to po cichu, tak, by nie rzucać się w oczy. Starałem się nie drażnić rodziców, a oni też chyba mieli do mnie wystarczająco duże zaufanie. Myślę, że wiedzieli o wielu rzeczach, ale nic nie mówili - powiedział sportowiec. W rozmowie wyznał również, że jest wrażliwą osobą, ale jednocześnie poprzez sport nauczył się kontrolować emocje, w tym wrażliwość. - Nie można się wszystkim przejmować, bo nieszczęścia wokół nas jest dużo - stwierdził Saleta. Sportowiec opowiedział także o aktorstwie. - Dla mnie praca aktora jest super wyzwaniem i przygodą. Lubię takie role, które są dla mnie wyzwaniem, gdzie mogę pokazać jakieś emocje - wyznał Saleta. - Mówię swojej agentce, żeby dała mi możliwość zakochania się w filmie, a nie tylko gram gangsterów albo byłych gangsterów - dodał.