Donald Trump ewidentnie chce się dogadać z Moskwą. On uważa, że partnerem bardziej poważnym jest Władimir Putin, a interesy ukraińskie, czy szerzej interesy Europy Wschodniej, w tym Polski, są absolutnie drugorzędne - skomentował Jarosław Kuisz (Kultura Liberalna). Podobnego zdania był Jędrzej Bielecki (Rzeczpospolita). - Dla Donalda Trumpa, dla dzisiejszej Ameryki Europa Wschodnia nie jest kluczowym elementem - stwierdził. Trump prywatyzuje Amerykę, bo tych rozmów nie prowadzi przedstawiciel czy przedstawiciele administracji amerykańskiej, tylko pan Witkoff i zięć Trumpa - wskazała - Joanna Solska (Polityka). - To otoczenie też pana prezydenta Trumpa jest biznesowe, więc też prze ku temu, żeby robić po prostu pieniądze. Tym bardziej, że Rosjanie chcą wrócić do gry, więc nic dziwnego, że próbują w ten sposób zachęcić Amerykanów do tego, żeby wreszcie zakończyć tę wojnę na warunkach korzystnych dla Rosji - zwróciła uwagę Beata Lubecka (Radio Zet).