Kwestionowana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego podejmie we wtorek decyzję o ważności wyborów prezydenckich. - Będzie to orzeczenie tej izby, natomiast nie będzie to orzeczenie Sądu Najwyższego - tłumaczył profesor Włodzimierz Wróbel (sędzia Sądu Najwyższego) w programie "Fakty po Faktach" w TVN24. Zaznaczył, że "to nie od orzeczenia o ważności wyborów zależy to, czy ktoś przejmie władzę". - Fundamentalna zmiana nastąpiłaby, gdyby Sąd Najwyższy stwierdził nieważność wyborów. Wtedy trzeba byłoby rozpisać nowe wybory - wyjaśnił profesor Wróbel. Gość Katarzyny Kolendy-Zaleskiej był również pytany o wniosek Adama Bodnara, który chce wyłączenia wszystkich sędziów orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego i skierowanie sprawy ważności wyborów do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. - Trzeba korzystać z wszelkich środków prawnych, żeby zachować konstytucyjną procedurę. Ten wniosek jest jak najbardziej zasadny - ocenił profesor Wróbel. W dalszej części programu o dramatycznej sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy mówiła Draginja Nadażdin (dyrektorka Lekarzy bez Granic w Polsce). - W tym momencie w Gazie cały czas dzieją się straszliwe rzeczy. Ludzie umierają, nawet kiedy po wielu wysiłkach dochodzą do punktów pomocy humanitarnej - przekazała Nadażdin. Podkreśliła, że "Izrael musi pozwolić na normalne dostarczanie pomocy".