- W nagraniu nie rozpoznaję swoich myśli - napisał w oświadczeniu Oleksy. - Sformułowania nieprawdopodobnie złośliwe i wulgarne nie pasują do mojej osobowości. Sądzę, że w profesjonalnym "ubeckim przesłuchaniu", którym faktycznie był ten prywatny obiad, zastosowano środki osłabiające samokontrolę - dodał były członek SLD.
Źródło: "Dziennik", tvn24.pl