Reporterzy "Rzeczpospolitej" i "Uwagi" udali się do Kamerunu, rodzinnego kraju Simona Mola. Okazało się, że redakcje kameruńskich gazet, w których miał być stałym publicystą, nigdy o nim nie słyszały.
Simon Mol miał być również więziony. Temu zaprzecza nawet jego własna matka. Również przygody w Ghanie, gdzie miał być aresztowany za odważne teksty, okazały się nieprawdą.
Tymczasem w Polsce śledztwo nabiera tempa. Zgłosiło się już siedem poszkodowanych kobiet. Policja nie wyklucza, że jest ich ponad 20.
Źródło: "Rzeczpospolita", TVN24