Do zdarzenia doszło 25 sierpnia w centrum Łodzi. Serwis LDZ Zmotoryzowani Łodzianie opublikował nagranie, na którym widać nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy autobusu miejskiego. "Na Pomorskiej, przed Tamka, autobus jechał pod prąd, a później wjechał, zajeżdżając drogę na przystanku przed skrzyżowaniem" - napisał nagrywający zdarzenie.
"To jest coś, co nie powinno się wydarzyć"
Nagranie pokazaliśmy przedstawicielowi Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi i poprosiliśmy go o komentarz. - Będziemy wyjaśniać te sprawę i z pewnością wyciągniemy konsekwencję wobec tego kierującego, to jest coś co nie powinno się wydarzyć - skomentował Bartosz Stępień z biura prasowego przewoźnika. Zachowaniu kierowcy autobusu przyjrzy się też Komenda Miejska Policji w Łodzi - Sprawę wyjaśniać będą policjanci z Wydziału Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym łódzkiej komendy. Kierowcy, który nie stosuje się do znaku P-4 (linia podwójna ciągła), może grozić mandat karny - poinformował nas młodszy aspirant Maksymilian Jasiak.
Autorka/Autor: pk/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: LDZ Zmotoryzowani Łodzianie