Dalajlama pocałował dziecko w usta i prosił, by "possało jego język". Teraz przeprasza

dalai lama
Dalajlama na archiwalnym nagraniu
Źródło: Reuters Archive

Najpierw pocałował kilkuletniego chłopca w usta, po czym pokazał mu język i prosił, by "possał go". Za takie zachowanie, uwiecznione na nagraniu, na Dalajlamę XIV wylała się fala krytyki. Teraz na twitterowym koncie duchowego przywódcy Tybetu pojawił się wpis z przeprosinami i kilkoma słowami wyjaśnienia.

"W sieci krąży nagranie, na którym widać, jak chłopiec prosi Jego Świętobliwość, by go przytulił. Jego Świętobliwość chciałby przeprosić chłopca i jego rodzinę, a także tysiące swoich przyjaciół na całych świecie, za ból który sprawiły jego słowa" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym 10 kwietnia na oficjalnym koncie Dalajlamy XIV na Twitterze.

O jakich słowach mowa? Jak widać i słychać na nagraniu, które w internecie jako pierwsza udostępniła działaczka na rzecz praw człowieka Deepika Pushkar Nath, duchowy przywódca buddystów w pewnym momencie pokazał chłopcu język i poprosił - po angielsku - by ten go "possał". Wcześniej, gdy dziecko spytało Dalajlamę, "czy może go przytulić", chwycił je za brodę i przyciągnął jego twarz do siebie. Następnie pocałował kilkulatka w usta. Nagranie urywa się w momencie, w którym Dalajlama przybliża język do ust chłopca. Nie wiadomo, co stało się później.

"Jego Świętobliwość podczas spotkań często droczy się z ludźmi w niewinny i zabawny sposób, nawet w obecności publiczności i kamer. Żałuje (Dalajlama - red.) tego incydentu" - zapewniono w dalszej części zamieszczonego na Twitterze oświadczenia.

BBC wyjaśnia, że w Tybecie pokazanie drugiej osobie języka może być formą pozdrowienia i wyrazu szacunku wobec niej.

ZOBACZ TEŻ: Prezydent Meksyku publikuje tajemnicze zdjęcie. Sugeruje, że widać na nim leśnego ducha

CNN wyjaśnia, że nagranie powstało w lutym w indyjskim mieście Dharamsala w stanie Himachal Pradesh. Deepika Pushkar Nath udostępniając je w mediach społecznościowych dodała krótki komentarz: "To jest niestosowne. Nikt nie powinien usprawiedliwiać takiego zachowania". Portal CNN przypomina również, że to nie pierwsza kontrowersyjna sytuacja z duchowym przywódcą Tybetu w roli głównej.

W 2019 roku Dalajlama przepraszał za wywiad dla BBC, w którym stwierdził, że jeśli jego następczynią ma być kobieta, to powinna być ona "bardziej atrakcyjna niż on". Z kolei w ubiegłym roku, wypowiadając się na temat kryzysu migracyjnego, mówił, że "Europa powinna być dla Europejczyków".

Urodzony w Chinach Dalajlama XIV zbiegł do Indii w 1959 roku po nieudanym antychińskim powstaniu w Tybecie. Od tamtej pory mieszka w górskim miasteczku Dharamśala na północy kraju. W 1989 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

ZOBACZ TEŻ: Półnaga kobieta, przemoc i wyzwiska. Rekolekcje zszokowały, organizator przeprasza

Czytaj także: