CBA poinformowało, że zatrzymania dokonano w środę w związku z postępowaniem przygotowawczym, które dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień oraz ustawiania przetargów. Sprawą zajmują się funkcjonariusze z delegatur CBA w Lublinie, Białymstoku, Rzeszowie oraz Warszawie.
Prokuratura Krajowa podała, że zarzuty obejmują okres od 22 kwietnia do 12 lipca 2024 r. Proceder miał polegać na bezprawnym wywarciu wpływu na decyzję osoby pełniącej funkcję publiczną w sprawie organizacji "Strefy Kibica Euro 2024".
Zatrzymani to urzędnicy i przedsiębiorcy
Zarzuty w sprawie usłyszało w sumie siedem osób - urzędnicy z lubelskiego ratusza i przedsiębiorcy z branży eventowej. Wśród zatrzymanych są m.in. zastępczyni prezydenta Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak (wyraziła zgodę na publikację nazwiska - red.), a także dyrektor i kierownik jednego z wydziałów Urzędu Miasta Lublin.
Funkcjonariusze CBA zabezpieczyli dokumentację w kilkunastu lokalizacjach. W trakcie czynności zabezpieczyli urządzenia elektroniczne i obszerną dokumentację.
Jak podaje CBA, z ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymani mieli ustalać tryb oraz wartość zamówienia, a także kierować zapytania ofertowe do wcześniej wskazanych podmiotów, co skutkowało wyborem z góry określonego wykonawcy.
"Prokurator przedstawił trzem urzędnikom Urzędu Miasta Lublin, w tym Zastępcy Prezydenta Miasta Lublin, zarzuty przekroczenia uprawnień oraz wywierania bezprawnego wpływu na postępowanie dotyczące organizacji 'Strefy Kibica Euro 2024'" - podaje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej.
Zastępczyni prezydenta zarzucono ponadto przyjęcie korzyści majątkowej w postaci biletów VIP.
Za nadużywanie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez funkcjonariusza publicznego grozi nawet 10 lat więzienia.
Przedsiębiorcy z branży eventowej brali z kolei udział w zmowach przetargowych w postępowaniach o zamówienia publiczne, mających na celu zapewnienie wygranej z góry wybranemu podmiotowi, także poprzez pozorowanie konkurencji. Mieli również dopuścić się bezprawnego wywierania wpływu na urzędników samorządowych oraz wręczania i obiecywania wręczenia korzyści majątkowych. Grozi im za to nawet 8 lat więzienia.
Sprawa jest rozwojowa
Decyzją prokuratora wobec sześciu podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe oraz dozór policji, połączony z zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi.
Dwoje urzędników, w tym zastępczynię prezydenta miasta, zawieszono w czynnościach służbowych. Jednemu z podejrzanych przedsiębiorców zakazano opuszczania terytorium Polski.
Sprawa ma charakter rozwojowy. "Planowane są kolejne czynności procesowe" - poinformowało CBA.
Urząd pracuje "bez zakłoceń"
Po zatrzymaniu zastępczyni prezydenta oraz urzędników głos zabrała rzeczniczka prezydenta Lublina Justyna Góźdź. Poinformowała, że służby "przeprowadziły czynności dotyczące postępowań realizowanych przez Wydział Sportu". Podała, że urząd w pełni współpracuje z właściwymi organami, "przekazując wszelkie wymagane dokumenty i informacje", a realizacja bieżących zadań w departamencie "przebiega bez zakłóceń". - Zależy nam na rzetelnym i szybkim wyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy - stwierdziła Góźdź.
Sytuacje opisane w komunikacie CBA - w ocenie ratusza - "nie dotyczą postępowań przetargowych w rozumieniu prawa zamówień publicznych". - To, co służby nazywają "zmową przetargową", obejmuje jedynie zamówienia zwolnione ze stosowania prawa zamówień publicznych, a tym samym nie wymagające przeprowadzania procedury przetargowej. W tej sytuacji trudno zatem mówić o "ustawieniu przetargu" - podała Góźdź.
"We wszystko, co robię, zawsze wkładam całe swoje serce"
Sprawę skomentowała także zastępczyni prezydenta Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, która napisała na Facebooku, że do pracy organów prowadzących postępowanie podchodzi "z pełnym spokojem i zaufaniem" oraz że liczy na "szybkie oraz rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy".
"Wierzę, że pozwoli to jednoznacznie potwierdzić zgodność moich działań z prawem" - stwierdziła zastępczyni prezydenta.
Podziękowała za słowa wsparcia i poprosiła, żeby do czasu zakończenia postępowania uszanować prywatność jej i jej bliskich. "We wszystko, co robię, zawsze wkładam całe swoje serce i tak pozostanie" - dodała.
"Wszystkie działania, które podejmowałam w ramach wykonywanych obowiązków, były zgodne z obowiązującymi przepisami i realizowane w poczuciu odpowiedzialności oraz misji służby na rzecz mieszkanek i mieszkańców Lublina" - podkreśliła.
Prezydent Lublina: wierzę, że prawda zwycięży
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk wyraził w mediach społecznościowych poparcie dla zastępczyni, która - w jego ocenie - w swojej pracy "zawsze na pierwszym miejscu stawia miasto, najważniejsi są dla niej mieszkańcy, a w szczególności młodzież, ludzie sportu i kultury, organizacje pozarządowe i środowiska działające na rzecz dobra naszej wspólnoty". "Znam ją z ogromnego oddania i zaangażowania oraz serca, jakie wkłada w każdy realizowany projekt. Ma moje całkowite zaufanie i jestem w pełni przekonany o jej uczciwości" - napisał Żuk. Zapewnił, że ratusz ściśle współpracuje ze służbami prowadzącymi postępowanie i robi wszystko, by jak najszybciej wyjaśnić wszelkie wątpliwości. "Wierzę, że prawda zwycięży" - stwierdził.
Wiceprezydentka od siedmiu lat
Beata Stepaniuk-Kuśmierzak była miejską radną w latach 2010-2018, w ostatnich wyborach samorządowych startowała z list komitetu prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. Od siedmiu lat jest zastępczynią prezydenta do spraw kultury, sportu i partycypacji.
W związku z zatrzymaniem reprezentanci miejskich instytucji kultury zakomunikowali, że wspierają wiceprezydentkę "z pełnym zaufaniem".
Autorka/Autor: FC/tok
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Google Maps