3 listopada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła sześć wariantów nowego odcinka drogi ekspresowej S7, który miałby połączyć Kraków z Myślenicami. Trasa skróciłaby czas podróży kierowcom chcącym dostać się w Tatry. Obecnie ruch obsługuje zakopianka, która między tymi miastami stoi w potężnych korkach na początku każdego weekendu. Najgorsza sytuacja jest w wakacje i przed świętami.
W planach GDDKiA, w zależności od wariantu, jest wyburzenie nawet 290 domów. Przeciwko propozycjom GDDKiA protestują mieszkańcy miejscowości, przez które może zostać poprowadzona nowa trasa, jak i władze samorządów. Ani jedna gmina nie wyraziła poparcia dla tej inwestycji.
20 tysięcy pism. "Wiele jest przeciwko"
Pod koniec listopada 2025 roku rozpoczął się cykl spotkań informacyjnych, w trakcie których mieszkańcy mogli wyrazić opinię o proponowanych wariantach. Do 15 stycznia przedstawiciele GDDKiA czekali na formularze i uwagi w ramach konsultacji. Jak poinformował tvn24.pl Kacper Michna, rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji, do urzędu trafiło około 20 tysięcy formularzy, wniosków, ankiet, petycji, protestów, pytań, pism i sugestii.
Podczas samych spotkań informacyjno-konsultacyjnych mieszkańcy oddali łącznie ponad 6,7 tysięcy formularzy. Inni wysyłali je pocztą - GDDKiA czeka jeszcze na odbiór ostatnich pism.
- Teraz robimy dużą bazę danych. Sprawdzamy, czego dokładnie dotyczą pisma. Wiele z nich jest przeciwko budowie S7, są też wnioski konstruktywne, propozycje zmian, korekt - powiedział rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA.
Jak wyjaśnił Michna, samo przygotowanie bazy danych potrwa. Raport z konsultacji ma być gotowy w połowie tego roku. W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne kolejne spotkania z mieszkańcami.
- Będziemy analizować, czy informacje, które otrzymaliśmy, pozwalają nam na nowe warianty, korekty obecnych, czy też powodują, że dotychczasowe warianty albo ich części są niemożliwe do realizacji. Scenariusze mogą być różne. Po wyciągnięciu wniosków z tych pism, które otrzymaliśmy, wrócimy do procesów konsultacyjnych z nowymi informacjami - powiedział przedstawiciel GDDKiA.
Najbardziej zakorkowana droga krajowa w Polsce
Według wyliczeń Generalnej Dyrekcji, około połowy ruchu na zakopiance (która przechodzi w ciągu drogi krajowej numer 7 i 47) pochodzi obecnie z Krakowa. Co czwarty samochód dojeżdża tu ze Śląska, a co 10. - z Podkarpacia. 15 procent to ruch pochodzący z północy, m.in. z Warszawy. GDDKiA podaje, że to trasa o największym natężeniu ruchu spośród wszystkich dróg krajowych w Polsce.
W zależności od wariantu GDDKiA przedstawiła różne propozycje rozpoczęcia trasy - to okolice istniejącego węzła w Łagiewnikach i dwa nowe projektowane węzły: Kraków Tuchowska i Kraków Blacharska. Dwa ostatnie zawdzięczają swoje nazwy ulicom, przy których mają być zlokalizowane.
Poza gęsto zabudowanym terenem ogromnym wyzwaniem jest także połączenie S7 z tak zwaną Beskidzką Drogą Integracyjną, czyli trasą S52 biegnącą z okolic Myślenic przez Wadowice aż do Bielska-Białej. Ta trasa będzie zresztą jeszcze bardziej dociążać krajową siódemkę - i to też według Ministerstwa Infrastruktury jeden z ważniejszych powodów budowy ekspresówki.
Trzy z sześciu wariantów - A, B i C - zakładają, że łącznik powstanie w rejonie Łysej Góry. Miałby ponad pięć kilometrów długości i przecinałby po trochu cztery gminy: Siepraw, Świątniki Górne, Mogilany i Myślenice.
Drugi pomysł - ten z wariantów D, E i F - to połączenie z BDI w Głogoczowie, bezpośrednio przy "starej" zakopiance.
Kluczowe decyzje dotyczące przebiegu trasy mają zapaść za kilka lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje złożyć wniosek o decyzję środowiskową w 2028 roku. Drogowcy zakładają, że uda się ją uzyskać dwa lata później.
Autorka/Autor: bp/ tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24