Do zdarzenia doszło 5 lutego na skrzyżowaniu ulic Karolewskiej i Włókniarzy w Łodzi. Dyżurny miasta otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która chodzi po torowisku i blokuje przejazd tramwajów.
- 42-latka próbowała wsiąść do tramwaju już po zakończeniu wymiany pasażerów, gdy pojazd zaczął odjeżdżać z przystanku. Motorniczy nie otworzył ponownie drzwi, ponieważ tramwaj był już w ruchu, co - według relacji - wywołało u kobiety silne wzburzenie - przekazała asp. Kamila Sowińska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
W pewnym momencie weszła na torowisko, obrzuciła wyzwiskami motorniczego, a następnie usiadła na torach. Później wstała i zaczęła iść przed tramwajem, celowo spowalniając jego przejazd. Poruszała się w taki sposób, aby skład nie mógł nabrać prędkości. Jej zachowanie doprowadziło do wstrzymania ruchu czterech tramwajów.
Sprawa trafi do sądu
Na miejsce przyjechali pracownicy Nadzoru Ruchu MPK Łódź, którzy prosili kobietę o zejście na pobocze, jednak ta ignorowała ich wezwania i szła dalej torowiskiem. Sytuację zakończyła dopiero interwencja policjantów, którzy ściągnęli kobietę z torowiska. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznała, że wiedziała, że popełnia wykroczenie. Tłumaczyła, że czuła się urażona zachowaniem motorniczego.
- Za tamowanie i utrudnianie ruchu wobec 42-latki zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Za wykroczenie grozi jej kara ograniczenia wolności lub wysoka grzywna - poinformowała asp. Sowińska.
Opracowała Natalia Grzybowska /tok
Źródło: KMP Łódź/ TVN24
Źródło zdjęcia głównego: KMP Łódź