Halloween spędzali w nieczynnej elektrociepłowni. Jeden z nastolatków spadł z 15 metrów, trafił do szpitala

16-latek spadł z kilkunastu metrów na terenie elektrociepłowni
Do zdarzenia doszło w Łodzi
Źródło: TVN24

16-letni chłopak spadł z około 15 metrów do pomieszczeń piwnicznych niedziałającej elektrociepłowni EC2 w Łodzi. Jak informuje policja, czterech nastolatków zrobiło sobie wycieczkę w Halloween po terenie niedziałającego zakładu. W pewnym momencie doszło do nieszczęśliwego wypadku. 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (31 października) wieczorem na terenie nieczynnej elektrociepłowni EC2 przy al. Politechniki. Służby otrzymały zgłoszenie o ciężko rannym chłopcu, który spadł z kilkunastu metrów.

16-latek spadł z kilkunastu metrów na terenie elektrociepłowni
16-latek spadł z kilkunastu metrów na terenie elektrociepłowni
Źródło: Google Maps

Policja: zrobili sobie wycieczkę w Halloween

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że czterech nastolatków - dziewczynka i trzech chłopców w wieku od 14 do 16 lat - zrobiło sobie wycieczkę w Halloween po terenie niedziałającej elektrociepłowni EC2. W pewnym momencie doszło do nieszczęśliwego wypadku, jeden z chłopców - 16-latek - spadł z górnej kondygnacji budynku do pomieszczeń piwnicznych - opisuje komisarz Marcin Fiedukowicz z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Dodaje: - Chłopiec nie dawał oznak życia, stracił przytomność. Jego znajomi o całej sytuacji powiadomili dozorcę, który znajdował się na terenie obiektu, a ten zadzwonił po służby.

16-latek spadł z kilkunastu metrów na terenie elektrociepłowni
16-latek spadł z kilkunastu metrów na terenie elektrociepłowni
Źródło: Google Maps

Czytaj też: Pokłócili się nastolatkowie zbierający słodycze podczas Halloween. 14-latek dźgnięty nożem

Pogotowie: Stan chłopca ciężki stabilny

- Zostaliśmy wezwani na miejsce, zastaliśmy tam 16-latka. Był w stanie ciężkim stabilnym i został zabrany do szpitala Kopernika - mówi nam rzecznik Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi Adam Stępka. Policjanci będą przesłuchiwać trzech pozostałych nastolatków, którzy byli z rannym chłopcem w nieczynnym zakładzie. Sprawę nadzoruje prokuratura.

Prokuratura: Ustalamy, w jaki sposób obiekt był zabezpieczony przed dostępem osób trzecich

Sprawą nieszczęśliwego wypadku zajmuje się prokuratura rejonowa Łódź-Górna. Śledczy sprawdzają między innymi, jak młodzież dostała się na teren nieczynnej elektrociepłowni.

- Wpłynęły do nas materiały z policji - wynika z nich, że grupa młodzieży weszła na teren elektrociepłowni w momencie, gdy nie było ochroniarza. W trakcie zwiedzania głównego budynku 16-letni chłopiec stracił równowagę i spadł kilka metrów w dół. Nastolatek doznał poważnego urazu głowy i złamań, został przewieziony do szpitala - poinformował nas rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Dodał: - Wstępnie możemy powiedzieć, że grupa młodzieży weszła na teren zakładu przez dziury w ogrodzeniu - wykorzystała moment kiedy nie było pracownika ochrony. Ustalamy przebieg tego zdarzenia i w jaki sposób obiekt był zabezpieczony przed dostępem osób trzecich - przekazał prokurator Kopania.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Czytaj także: