Dron spadł na teren jednostki wojskowej. Żandarmeria zatrzymała 22-latka

Żandarmeria Wojskowa
Do zdarzenia doszło w Leźnicy Wielkiej
Źródło: Google Maps
Mały bezzałogowy statek powietrzny spadł w piątek na teren 1 batalionu kawalerii powietrznej w Leźnicy Wielkiej (Łódzkie). Jeszcze tego samego dnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała 22-letniego mężczyznę. Usłyszał on zarzut złamania przepisów Prawa lotniczego. Grozi mu do 5 lat więzienia.

1 batalion kawalerii powietrznej w Leźnicy Wielkiej mieści się w gminie Parzęczew pod Łodzią. Na stronie jednostki czytamy, że oddział ten jest "najbardziej manewrową częścią Wojsk Aeromobilnych", przeznaczoną do prowadzenia walki z powietrza i na lądzie. Jednostka jest częścią 25 Brygady Kawalerii Powietrznej.

To właśnie na teren tej jednostki - jak poinformowała w komunikacie Żandarmeria Wojskowa - spadł w piątek mały BSP - bezzałogowy statek powietrzny, czyli dron. Podkreślono, że nie wyrządził on żadnych szkód.

Tego samego dnia Żandarmeria Wojskowa poinformowała w mediach społecznościowych, że funkcjonariusze jej łódzkiego oddziału ustalili i zatrzymali operatora drona.

"Sprawcy, którym okazał się 22 letni obywatel Polski, przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art. 212 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy Prawo lotnicze" - podano w komunikacie.

Zgodnie z Prawem lotniczym wykonywanie lotów przy użyciu statku powietrznego, m.in. nad terenami i obiektami wojskowymi, stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5.

Żandarmeria o najbardziej prawdopodobnej wersji zdarzeń

Jak powiedział wcześniej TVN24 płk Paweł Durka, rzecznik Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, ze wstępnych oględzin wynika, że na pewno nie jest to dron pochodzenia wojskowego. - Jest to niewielkie urządzenie, biegły będzie badał to urządzenie i wypowiadał się co do charakteru tego obiektu - powiedział Durka.

Najbardziej prawdopodobną wersją wydarzeń według ŻW jest ta, według której dron zawadził o drzewo i spadł. Został on znaleziony na chodniku, z dala od obiektów. Służby usiłują teraz namierzyć operatora urządzenia.

To nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie. 28 stycznia dron spadł na teren 2 Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu. To specjalistyczna jednostka rozpoznania i walki radioelektronicznej. W sprawie tego incydentu również wszczęte zostało dochodzenie Żandarmerii Wojskowej.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowali Bartłomiej Plewnia, Marta Korejwo-Danowska /tok

Czytaj także: