W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca między innymi zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
W piątek w Sejmie posłowie głosowali nad odrzuceniem weta. Aby to się stało, konieczna była większość trzech piątych głosów, razem z koalicją rządząca musiałaby więc zagłosować część posłów opozycji.
Sejm weta nie odrzucił - "za" głosowało 244 posłów, przy 264 koniecznych do odrzucenia.
Żurek: to będzie prosty test uczciwości
Jeszcze przed głosowaniem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał w mediach społecznościowych, że będzie "prostym testem uczciwości". "Nie wobec rządu, nie wobec prezydenta, wobec obywateli" - ocenił minister w mediach społecznościowych. "Głosowanie nad odrzuceniem weta pokaże, kto naprawdę chce uczciwej procedury karnej, a kto woli dalej bronić państwa, które działa na skróty" - dodał.
Minister ocenił, że podczas głosowania "każdy klub będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie: czy stoi po stronie obywatela i jego praw, czy po stronie opresyjnych przepisów nadużywanych przez poprzednią władzę"."Czy partie, które mówią o wolności gospodarczej, wolności jednostki i o swej własnej niezależności w rzeczywistości są na krótkim pasku z Nowogrodzkiej?" - pytał.
Kaczyński: podtrzymamy weto
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany był w piątek w Sejmie, jak jego partia zachowa się podczas głosowania.
- My podtrzymamy weto prezydenta z tego względu, że to jest weto na korzyść przestępców, między innymi pedofilów - powiedział Kaczyński. Prezes PiS miał najprawdopodobniej na myśli słowo "niekorzyść".
Powiedział też, że "nie wie, jak zagłosuje w tej sprawie Konfederacja".
"Gdy brakuje argumentów..."
W swoim wpisie Waldemar Żurek odniósł się do tej linii obrony prezydenckiego weta ze strony polityków opozycji. Jak podkreślił, "ta ustawa nie miała nikogo 'chronić'. Miała ograniczyć nadużywanie tymczasowego aresztu, uporządkować przepisy i wzmocnić gwarancje obywatela w starciu z państwem" - napisał Żurek.
"Zamiast rozmowy o faktach dostaliśmy straszenie pedofilami, terrorystami, granicą i wszystkim, co tylko da się wrzucić do jednego, kłamliwego worka. To stara metoda. Gdy brakuje argumentów przeciw uczciwszym regułom, zaczyna się granie strachem" - ocenił.
Kibice przeciwko Nawrockiemu
W ostatni weekend na stadionach najbardziej zagorzałe grupy kibiców protestowały przeciwko wetu prezydenta.
"K. Nawrocki - po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz" - napisano na transparencie, który wywiesili fani Motoru Lublin, a na stadionie Cracovii pojawił się baner o treści: "Prezydencie - zapomniałeś, dzięki kogo głosom wygrałeś. Jak Judasz nasze ideały dla prezesa zaprzedałeś". Do protestu przyłączyli się także kibice Lechii Gdańsk, z którą sympatyzuje prezydent.
Co zawierała nowelizacja
W nowelizacji ustawy o Kpk zawarto między innymi nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów. Proponowane przepisy przewidywały, że tymczasowego aresztowania co do zasady nie stosuje się przy przestępstwach zagrożonych karą do dwóch lat więzienia. Wcześniej granica ta wynosiła rok.
Zmieniono również kryteria stosowania tymczasowego aresztowania z powodu tak zwanej surowości kary. Górna granica kary pozbawienia wolności - rozumiana jako surowa - miała zostać podniesiona z 8 do 10 lat. Wprowadzono także zmianę w wykorzystaniu w postępowaniu karnym tak zwanych nielegalnych dowodów.