Mieszkańcy, którzy nie mogą odzyskać swojej ziemi, ciężarówki z piaskiem jeżdżące pod ich oknami, nielegalna droga, ciągłe interwencje policji. I kilkanaście państwowych instytucji, które od 10 lat nie radzą sobie z parą przedsiębiorców, która robi biznes na wydobyciu piasku. To sytuacja w niewielkiej wsi w Łódzkiem. Wsi, pod którą leży 25 milionów ton cennego surowca.Artykuł dostępny w subskrypcji