|

Zielona, spieniona i viralowa. Skąd wziął się boom na matchę?

Matcha to sproszkowana, zielona herbata pochodząca z Japonii
Matcha to sproszkowana, zielona herbata pochodząca z Japonii
Źródło zdj. gł.: Getty Images North America
Delikatnie ziemista, subtelnie spieniona i intensywnie zielona - matcha, choć znana od ponad 800 lat, właśnie przeżywa szczyt popularności. Jedna filiżanka tej japońskiej herbaty zawiera tyle antyoksydantów, ile dziesięć filiżanek zwykłej zielonej. Boom na matchę to nie tylko kwestia zdrowia, ale mody, mocno napędzanej algorytmami z Instagrama i TikToka. I rynek warty już ponad 4 miliardy dolarów, który wciąż rośnie. Artykuł dostępny w subskrypcji

W jednej ręce telefon, w drugiej kubek z zielonym napojem. W środku - mleczna matcha, obowiązkowo "na owsianym", z pianką.

Ma ziemisty, lekko trawiasty, umamiczny smak. Całą paletę zdrowotnych zalet i właściwości. A do tego tak ładnie wygląda na Instagramie...

Jeszcze zanim pierwsza kropla dotknie ust, zdjęcie zielonego napoju ląduje na stories. Na Instagramie i TikToku hasztagi #matcha czy #matchalatte biją rekordy popularności, przekraczając już w sumie 40 milionów publikacji.

Zamiast kawy, która pobudza tylko na chwilę, czy drinka, po którym poranek bywa trudny - młodzi mieszkańcy dużych miast w Polsce i na świecie coraz częściej wybierają coś, co jednocześnie uspokaja i dodaje energii: matcha latte. Matcha stała się symbolem nowego stylu życia - zdrowego, świadomego i estetycznego.  

- Jeśli coś wygląda dobrze, smakuje zdrowo i można to sfotografować, sprzedaje się samo - mówi trendwatcherka Julia Strużycka. - A matcha ma to wszystko w jednym kubku.

Matcha ma całą paletę zdrowotnych zalet. A do tego świetnie wygląda na Instagramie
Matcha ma całą paletę zdrowotnych zalet. A do tego świetnie wygląda na Instagramie
Źródło zdjęcia: Shutterstock

*** 

Jest ciepły, lipcowy wieczór na warszawskim Mokotowie. Do niewielkiej kawiarni stoi kolejka na co najmniej 20, jeśli nie 30 minut czekania. Po chwili zaczyna nawet padać, ale ku mojemu zdziwieniu nikt nie rezygnuje.

I nikt nie czeka tu na espresso.

Pozostało 91% artykułu
Czytaj także: