TVN24 | Kultura i styl

"Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego - polski kandydat do Oscara 2022 w kategorii najlepszy film międzynarodowy

TVN24 | Kultura i styl

Autor:
Tomasz-Marcin
Wrona
Źródło:
tvn24.pl
Zwiastun filmu "Żeby nie było śladów"Kino Świat
wideo 2/2
Kino ŚwiatZwiastun filmu "Żeby nie było śladów"

"Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy - zdecydowała w piątek komisja oscarowa pod przewodnictwem producentki filmowej Ewy Puszczyńskiej. 

"Żeby nie było śladów", drugi pełnometrażowy film fabularny Jana P. Matuszyńskiego, otrzymał rekomendację polskiej komisji oscarowej i będzie walczyć o nominację do amerykańskiej Nagrody Akademii Filmowej w kategorii najlepszy film międzynarodowy - poinformowała w piątek komisja oscarowa

W tym roku przewodniczącą komisji była Ewa Puszczyńska, producentka filmowa, współtwórczyni sukcesu "Idy" i "Zimnej wojny" Pawła Pawlikowskiego. Obok niej o polskim kandydacie do Oscara zdecydowali: dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski, laureat Oscara Jan A. P. Kaczmarek, dwukrotnie nominowany do Oscara autor zdjęć Łukasz Żal, nominowany do Oscara autor zdjęć Sean Bobbitt (m.in. "Judas and the Black Messiah") oraz kierowniczka Działu Produkcji Filmowej i Rozwoju Projektów Filmowych PISF Małgorzata Szczepkowska-Kalemba.

"Żeby nie było śladów" miało trzech rywali w wyścigu o reprezentowanie Polski podczas Oscarów. Pozostałe trzy zgłoszone w tym roku filmy to: "Hiacynt" (reż. Piotr Domalewski), "Najmro" (reż. Mateusz Rakowicz) i "Prime Time" Jakuba Piątka.

"Prime Time" Jakuba Piątka premierowo pokazany był podczas festiwalu SundanceNext Film

Oscary 2022. "Żeby nie było śladów" - sprawa Grzegorza Przemyka 

Matuszyński, który zwracał już na siebie uwagę dokumentami, szczególnie "Deep Love" z 2013 roku, jako twórca pełnometrażowej fabuły debiutował w 2016 roku "Ostatnią rodziną" z Dawidem Ogrodnikiem, Andrzejem Sewerynem i Aleksandrą Konieczną w rolach głównych. Podobnie jak w przypadku poprzedniego filmu - "Żeby nie było śladów" jest fabularyzowaną adaptacją prawdziwych zdarzeń.

"Żeby nie było śladów" koncentruje się na sprawie Grzegorza Przemyka - warszawskiego maturzysty, syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej. Przemyk w maju 1983 roku został bestialsko pobity na posterunku milicji i zmarł po dwóch dniach agonii.

Cezary Łazarewicz. Wywiad dla Magazynu TVN24 >>>

Scenariusz napisała Kaja Krawczyk-Wnuk na podstawie reportażu Cezarego Łazarewicza o tym samym tytule, docenionego Nagrodą Literacką NIKE 2017. Sam Łazarewicz skupił się na okolicznościach przypadkowego zatrzymania, pobicia, a następnie śmierci chłopaka. Zwrócił uwagę na reakcje społeczne na wydarzenia wokół sprawy. Reportażysta podjął się próby zrekonstruowania procesu fingowania śledztwa, a następnie przebiegu rozprawy sądowej.

- Cała sprawa Grzegorza Przemyka, te wszystkie wątki, które Cezary opisał w książce, na pierwszy rzut oka wydają się oczywiste i jasne. Ale po dokładniejszym przyjrzeniu się, okazuje się, że jest w niej wiele niejednoznaczności, kolejnych warstw. To właśnie wielopłaszczyznowość najbardziej interesuje mnie w kinie. Ten film jest opowiadany w dużej mierze z perspektywy świadka pobicia Przemyka, który widział najwięcej, ale nie widział wszystkiego i nie wie wszystkiego. Ta nieoczywistość mnie ciekawi. To trochę jak w "Powiększeniu" Michelangelo Antonioniego. Próba dostrzeżenia jak najwięcej. A tymczasem w tę sprawę dość szybko zostają wciągnięte też kolejne osoby, przez co wszystko się coraz bardziej komplikuje jak w dobrym thrillerze szpiegowskim - opowiadał w rozmowie z tvn24.pl reżyser filmu Jan P. Matuszyński.

"Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego wśród filmów konkursowych MFF w Wenecjifot. Łukasz Bąk/Kino Świat

"Żeby nie było śladów" - obsada i twórcy

Głównym bohaterem filmu jest postać fikcyjna - Jurek Popiel - kolega filmowego Przemyka i jedyny świadek brutalnego pobicia. To właśnie Popiel postanawia walczyć o sprawiedliwość w imieniu zmarłego kolegi. W tej roli zobaczymy Tomasza Ziętka. W roli Przemyka debiutuje Mateusz Górski, ubiegłoroczny absolwent Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Matkę Przemyka - Barbarę Sadowską - gra Sandra Korzeniak.

Ponadto w filmie zagrali między innymi: Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Robert Więckiewicz, Aleksandra Konieczna, Sebastian Pawlak, Adam Bobik i Tomasz Kot.

Producentami filmu są Aneta Hickinbotham i Leszek Bodzak, którzy współpracowali z Matuszyńskim przy "Ostatniej rodzinie" i którzy byli również producentami między innymi "Bożego Ciała" Jana Komasy - nominowanego do Oscara w 2020 roku.

Światowa premiera filmu odbędzie się 9 września podczas 78. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Oscary 2022 - kiedy nominacje i wręczenie nagród?

Oscary 2022 wręczone zostaną 27 marca przyszłego roku w Los Angeles. 8 lutego poznamy listę nominowanych do Nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Natomiast 21 grudnia 2021 r. poznamy pierwsze tzw. krótkie listy tytułów i nazwisk, spośród których wybrani zostaną nominowani.

"Film międzynarodowy jest definiowany jako film pełnometrażowy (ponad 40 minut) wyprodukowany poza Stanami Zjednoczonymi Ameryki i ich terytoriami z przeważającą (ponad 50 proc.) ścieżką dialogową w języku innym niż angielski. Dozwolone są pełnometrażowe filmy animowane i dokumentalne" - przypomina na swojej stronie PISF.

Film reprezentujący dany kraj musi być wyświetlony na tym terytorium między 12 stycznia a 31 grudnia 2021 roku. Akademia Filmowa wskazuje, że ubiegający się o nominację film musi być pokazany publicznie przez co najmniej siedem kolejnych dni w komercyjnym kinie.

Sandra Korzeniak jako Barbara Sadowska w "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiegofot. Łukasz Bąk / Kino Świat

Autor:Tomasz-Marcin Wrona

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Kino Świat

Pozostałe wiadomości