Miasteczko jak malowane

Rosyjski artysta nie zostawia miejsca graficiarzom
Rosyjski artysta nie zostawia miejsca graficiarzom
Źródło: Reuters

Na murach Borowska, małego miasteczka 80 kilometrów od Moskwy lokalny artysta postanowił opowiedzieć historię miejscowości. Jego malunki, niczym freski, przedstawiają sceny z życia mieszkańców.

Vladimir Ovchinnikov, emerytowany robotnik budowlany i miłośnik malarstwa postanowił zmienić swoje ukochane miasteczko w gigantyczną galerię sztuki. Od pięciu lat maluje na ścianach domów i kamieniczek obrazy z historii miejscowości.

Malowideł jest już ponad sto. Obok przełomowych momentów i wielkich postaci, artysta na murach i ścianach uwiecznia zwykłych ludzi i ich codzienne sprawy.

- To stare miasto o bogatej historii - mówi artysta. - Postanowiłem poświęcić się jej uwiecznianiu, ponieważ historia jest bardzo szybko zapominana, jeśli nie uczy się jej w szkole, a ludzie, którzy ją pamiętają odchodzą - tłumaczy swój zamysł.

Do miasteczka przybywają tysiące turystów, którzy chcą zobaczyć tą niecodzienną lekcję historii. Autor pomyślał i o nich. Na jednym z murów namalował obraz przedstawiający wszystkie najważniejsze miejsca i osoby w dziejach miasteczka, a także najlepsze knajpy i hotele, do których mogliby chcieć trafić podróżni.

Źródło: Reuters, TVN24

Czytaj także: