Turystów na tafli Morskiego Oka widać m.in. na nagraniach z kamer pogodowych Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W sobotę kilka osób zdecydowało się wyjść na powierzchnię zbiornika, w niedzielę ta grupa była jeszcze liczniejsza. Część turystów trzymała się brzegów, niektórzy wyszli co najmniej kilkanaście metrów dalej. Na niebezpieczną zabawę decydowali się nawet rodzice z dziećmi.
- Już w sobotę walczyłem z tym tłumem. Niestety w pojedynkę ogarnąć tę masę ludzką jest niemożliwe. Jest to skrajna głupota i nieodpowiedzialność, no i też łamanie przepisów. Po góralsku można powiedzieć: jak barany. Wchodzi jeden, drugi, a potem idzie cały tysiąc – mówi Grzegorz Bryniarski, leśniczy z rejonu Morskiego Oka.
Leśniczy przypomniał, że zarządzenie dyrektora TPN mówi, że aby uprawiać turystykę zimową należy znać przebieg szlaków letnich.
"Absolutnie karygodne zachowanie"
Jak wyjaśnił przewodnik tatrzański Tomasz Zając, pierwsze mrozy tworzą warstwę lodu, która jednak nie zapewnia żadnego bezpieczeństwa. - To początek zimy, więc ta tafla na Morskim Oku jest jeszcze cienka. Lód zawsze jest grubszy na środku jeziora, a cieńszy przy brzegu. Najmniejsza warstwa lodu występuje przy wypływie z Morskiego Oka, tam, gdzie zaczyna się Rybi Potok, czyli w okolicy schroniska. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to absolutnie karygodne zachowanie. Wchodzenie na taflę, zwłaszcza w dużych grupach, może zakończyć się tragicznie. Lód z łatwością może się załamać - powiedział Zając.
Może zejść lawina
TPN przypomniał, że osoby wchodzące na zamarznięte jeziora nie mają możliwości oceny grubości lodu ani tego, jakie obciążenie jest on w stanie wytrzymać. Dodatkowym zagrożeniem są lawiny, które ze stromych zboczy często spadają właśnie na taflę jezior - również na Morskie Oko. "Nawet jeśli lód jest gruby, przebywające na nim osoby nie są całkowicie bezpieczne" - podkreśliły służby parku.
W pełni zimy lód na Morskim Oku osiąga nawet metr grubości i wówczas przez środek jeziora wydeptana jest popularna ścieżka skrótowa w kierunku szlaku na Czarny Staw pod Rysami.
Autorka/Autor: wini/gp
Źródło: PAP/tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24