Do zderzenia konia z samochodem dostawczym doszło w poniedziałek około godziny 18 na ulicy Klikowskiej w Tarnowie. W niewielkim zaprzęgu znajdowały się dwie osoby, obie były niepełnoletnie.
Rannego konia uspokajali strażacy
- Prowadzący zaprzęg z kucykami 17-latek najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków i swoich umiejętności, w wyniku czego jeden z koni wkroczył prosto pod nadjeżdżającego z naprzeciwka Opla Vivaro - powiedział tvn24.pl asp. Kamil Wójcik, oficer prasowy tarnowskiej policji.
Ciężko rannym zwierzęciem zaopiekowali się strażacy. - Uspokajali kuca do czasu przyjazdu na miejsce lekarza weterynarii i osłonili miejsce zdarzenia przed widokiem osób postronnych - powiedział nam mł. kpt. Dominik Ryba, oficer prasowy tarnowskiej straży pożarnej.
Koń doznał tak poważnych obrażeń, że wezwany lekarz weterynarii podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia na miejscu.
Policja: 17-latek miał uprawnienia
- Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci ustalili, że 17-latek miał uprawnienia do poruszania się takim pojazdem - zaznaczył Wójcik. I wyjaśnił, że do prowadzenia konnego zaprzęgu wystarczy mieć ukończone 15 lat i posiadać kartę rowerową.
Poza koniem nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Postępowanie w sprawie tego zdarzenia prowadzi tarnowska policja.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: 112Tarnow.pl