W Rzeszowie brakuje kierowców. MPK odwołuje kilkadziesiąt kursów

shutterstock_1780294013
Rzeszów (Podkarpacie)
Źródło: Google Maps

Kilkadziesiąt kursów na kilku liniach trzeba było odwołać z powodu braku kierowców w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnych w Rzeszowie. Około trzydziestu z nich przebywa na zwolnieniach lekarskich. - Na bieżąco wprowadzamy korekty w rozkładzie jazdy i robimy wszystko, aby utrudnienia były jak najmniej uciążliwe - informuje Marek Filip, prezes rzeszowskiego MPK.

Około trzydziestu kierowców od ubiegłego tygodnia przebywa na zwolnieniach lekarskich. To wtedy zaczął się komunikacyjny paraliż stolicy Podkarpacia. Kierowcy zaczęli masowo brać L4 w ramach protestu przeciwko niskim zarobkom. MPK musiało odwołać kilkadziesiąt kursów. 

Kierowcy na L4, spółka odwołuje kursy

W poniedziałek trzeba było odwołać 54 kursy na pięciu liniach. We wtorek w rozkładzie jazdy wprowadzone zostaną kolejne korekty. Powodem jest utrzymujący się brak kierowców. - Sytuacja jest dynamiczna. Dzisiaj osiem osób wróciło z L4, ale jutro kolejne sześć idzie na zwolnienie lekarskie. Brakuje kierowców, aby obsłużyć wszystkie linie. Na bieżąco wprowadzamy korekty w rozkładzie jazdy i robimy wszystko, aby utrudnienia były jak najmniej uciążliwe dla pasażerów - informuje Marek Filip, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Rzeszowie.

Czytaj też: Pięć tysięcy złotych na rękę dla nowych kierowców. Krakowskie MPK próbuje łatać braki kadrowe

Wtorkowy rozkład jazdy, jak informuje nas prezes spółki, będzie obowiązywał do najbliższego piątku. Wypadło z niego ponad 50 kursów. W sobotę i niedzielę autobusy będą kursowały według dotychczasowego rozkładu.

Problemy MPK w Rzeszowie
Problemy MPK w Rzeszowie
Źródło: Shutterstock

Miał być strajk, były rozmowy

Aktualna sytuacja jest pokłosiem trwającego od kilku tygodni protestu w MPK. Kierowcy domagali się 500 zł podwyżki netto do podstawy wynagrodzenia. Weszli w spór zbiorowy z zarządem spółki. Grozili też strajkiem, który miał się odbyć w ubiegły piątek (14 października). Kierowcy zapowiedzieli, że nie wyjadą tego dnia na ulice stolicy Podkarpacia, jeśli zarząd nie spełni ich postulatów. 

Czytaj też: Bez tramwajów w centrum, autobusy też nie jeżdżą, bo nie ma kierowców. Prezydent Poznania przeprasza

Do rozmów strony siadały kilkukrotnie, ale za każdym razem kończyły się one fiaskiem. Kompromis udało się wypracować w ubiegły wtorek (11 października). - Kierowcy dostali kilkaset złotych podwyżki. Najbardziej wzrosły wynagrodzenia tych najmniej zarabiających - powiedział nam prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Rzeszowie. 

Na realizację podwyżek spółka wyda do końca roku ponad 1,3 mln zł. 

Prezes MPK: na już praca dla 20 kierowców

Ale - jak przyznaje nasz rozmówca - to problemu nie rozwiązuje, bo w spółce brakuje kierowców. Jest kilkadziesiąt wolnych etatów. - Na już możemy przyjąć 20 osób - przyznaje Filip. Problem w tym, że młodzi ludzie do pracy w MPK się nie garną.

Do kiedy potrwa komunikacyjny paraliż stolicy Podkarpacia? - Ciężko powiedzieć. Chciałbym, aby jak najszybciej się zakończył - zapewnia prezes MPK w Rzeszowie. 

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: