Prokuratura złożyła apelację od wyroku dla aktora Jerzego S. Chce zaostrzenia kary

Stuhr
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko aktorowi Jerzemu S. (materiał z 29.12.2022)
Źródło: TVN24

Do sądu wpłynęła apelacja od marcowego wyroku dla Jerzego S., który w stanie nietrzeźwości potrącił motocyklistę. Krakowska prokuratura domaga się wyższej kary dla aktora.

W marcu sąd orzekł wobec Jerzego S. karę zakazu prowadzenia pojazdów przez trzy lata, grzywny w wysokości 12 tys. zł oraz 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Czytaj więcej: Jerzy S. winny spowodowania zagrożenia na drodze. Zapadł drugi wyrok w sprawie znanego aktora

Apelacja prokuratury

Joanna Specjał z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie w rozmowie z tvn24.pl potwierdziła, że wpłynęła apelacja.

- Prokuratura domaga się ukarania oskarżonego kwotą 45 tysięcy złotych grzywny i 25 tysięcy złotych świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W kwestii orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów na okres trzech lat prokuratura nie zgłosiła zastrzeżeń - powiedziała Specjał.

To kara, jakiej od początku domagał się oskarżyciel.

Obrońca Jakub Dzwoniarski chciał niższej kary finansowej (12 tys. zł) i 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Zarówno prokurator, jak i obrona wnioskowali o trzy lata zakazu prowadzenia pojazdu. Jak uzasadniał wyrok sędzia Tomasz Rutkowski, sąd ustalił wysokość kary na podstawie średniego stopnia szkodliwości czynu oraz na podstawie stanu majątkowego oskarżonego w wysokości miesięcznego dochodu aktora (6 tys. zł), a także uwzględniając podeszły wiek oskarżonego.

Jazda w stanie nietrzeźwości

Jerzy S. w połowie października potrącił na al. Mickiewicza w Krakowie 44-letniego motocyklistę. Jadąc samochodem, uderzył w łokieć kierującego jednośladem mężczyzny, któremu na szczęście nic się nie stało. Po zderzeniu pojechał dalej i został zatrzymany przez motocyklistę w innym miejscu. Jechał dalej, bo - jak tłumaczył potem policji - nie zauważył kolizji.

Kiedy został zatrzymany, badanie wykazało, że ma 0,7 promila alkoholu w organizmie.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: