Kandydatura Owcy została ogłoszona we wtorek podczas konwencji Razem w Krakowie.
Aleksandra Owca jest współprzewodniczącą Razem i radną Krakowa. Do rady startowała z listy Łukasza Gibały "Kraków dla mieszkańców", na początku tego roku ogłosiła opuszczenie tego klubu i pozostanie radną niezrzeszoną. Jest radczynią prawną.
- Kraków jest moim domem. Boli mnie to wszystko, co w naszym mieście nie działa. I wiem, co trzeba zrobić, żeby zaczęło działać. Dlatego dzisiaj staję przed wami z deklaracją: wystartuję w nadchodzących wyborach na stanowisko prezydenta Krakowa – powiedziała podczas konwencji.
Wśród błędów dotychczasowej władzy miasta wymieniła m.in. brak wsłuchania się w potrzeby mieszkańców, sposób zarządzania komunikacją miejską, rozwój turystyki kosztem mieszkańców, brak mieszkań w zasobach gminy.
- Nasze miasto potrzebuje odważnej wizji tego, jaki ma być Kraków za 10 lat, w jakim Krakowie chcemy mieszkać, pracować, w jakim mieście chcemy, żeby dorastały nasze dzieci, starzeli się nasi rodzice. Jakim domem będzie na pokolenia. To jest rola prezydenta Krakowa, to jest rola prezydentki Krakowa - podkreśliła Owca.
Zandberg: ludzie pokazali czerwoną kartkę władzy
Współprzewodnicząca Razem, miejska radna zadeklarowała, że jako prezydentka Krakowa doprowadziłaby do powołania miejskiej instytucji - Krakowskiego Centrum Bezpiecznego Najmu, które miałoby pomóc wynająć mieszkanie w mieście bez pośredników, na podstawie jednolitej miejskiej umowy najmu. Jako kolejne zadanie wskazała utworzenie miejskiego punktu kontaktu dla osób zwolnionych z pracy, gdzie uzyskaliby pierwszą pomoc prawną.
Zapowiedziała też wsparcie dla studentów, w tym uruchomienie miejskiego programu tanich stołówek i programu miejskich akademików. Z myślą o seniorach, osobach z depresją, demencją i zagrożonych samotnością, ich rodzin i opiekunów zostałby powołany program miejski pn. Krakowska Recepta Społeczna.
Podczas konwencji wskazała też na kwestię obsadzania stanowisk w krakowskich instytucjach według klucza partyjnego, stwierdzając, że tego typu praktyki były jednym z powodów organizacji referendum. - Kraków nie jest nagrodą dla działaczy politycznych zwycięskiej opcji - mówiła.
Współprzewodniczący Razem, poseł Adrian Zandberg pytany przez dziennikarzy o kandydatkę, stwierdził, że otrzyma ona wsparcie nie tylko partii, "ale i ludzi, którzy widzieli radną stojącą po stronie ludzkich praw". Ocenił, że kampania będzie "bardzo ciekawa".
- To jest kampania, w której po raz pierwszy od lat ludzie pokazali czerwoną kartkę władzy, która odwracała się do nich plecami. Może czas w końcu na zmianę i na taką władzę, która będzie z ludźmi, a nie przeciwko ludziom - dodał.
Kraków odwołuje prezydenta
W niedzielnym referendum z urzędu prezydenta Krakowa odwołany został Aleksander Miszalski (KO). Za odwołaniem go zagłosowało 171 581 mieszkańców. Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji. Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory prezydenta miasta, które muszą się odbyć w ciągu 90 dni.
Swoją kandydaturę w nadchodzących wyborach ogłosili już: były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś i Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. Wystawienie własnego kandydata lub kandydatki zapowiedziała Lewica.