24-latek pobity na Bieżanowie. Zatrzymali cztery osoby

Policja
24-latek pobity na Bieżanowie
Źródło wideo: Małopolska policja
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Podczas ucieczki przed napastnikami 24-latek potknął się. Został pobity i okradziony. Policja zatrzymała podejrzanych o ten atak, jednemu z nich może grozić ponad 20 lat więzienia.

Do ataku na 24-latka doszło pod koniec lipca na krakowskim Bieżanowie. Mężczyzna miał zostać zaatakowany zaraz po tym, jak wysiadł z autobusu.

"Z jego relacji wynikało, że grupa mężczyzn w pewnym momencie zaczęła głośno krzyczeć, a następnie zaczęli oni biec w jego kierunku. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, podjął on ucieczkę, lecz przewrócił się. Wtedy też został dogoniony i zaatakowany przez grupę osób, a następnie okradziony. Dodatkowo jeden z agresorów miał posiadać niebezpieczny przedmiot, którym uderzył poszkodowanego w rękę" - podaje małopolska policja.

Nie uciekł przed policją

Poszkodowany wezwał policję, ale napastnicy zdążyli uciec. 24-latek z obrażeniami ręki trafił do jednego z krakowskich szpitali.

Nieco ponad tydzień później policjanci patrolujący rejon Bieżanowa zauważyli jedną z osób, które mogły brać udział w pobiciu.

"Mężczyzna na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać, jednak bezskutecznie. Policjanci szybko dogonili uciekiniera, który po poinformowaniu o powodzie policyjnych działań został zatrzymany" - czytamy w komunikacie. 42-latek usłyszał zarzuty rozboju i pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu innej osoby. Grozi za to do 20 lat więzienia, jednak podejrzany działał w warunkach recydywy, co oznacza, że kara może być wyższa. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Pozostali zatrzymani

Kilka dni później na Grzegórzkach zatrzymany został kolejny podejrzany. Ponieważ w chwili zatrzymania miał przy sobie mefedron, oprócz zarzutów udziału w pobiciu oraz kradzieży szczególnie zuchwałej usłyszał też zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

"Jak się okazało w zdarzeniu z 26 lipca br. brały udział jeszcze dwie osoby. Policjanci z Komisariatu Policji VI w Krakowie ustalili ich personalia. Jak się okazało były to osoby nieletnie. Zarówno 15-latek jak i 16-latek zostali zatrzymani, a o ich dalszym losie zdecyduje teraz sąd rodzinny. Obydwie osoby finalnie zostały umieszczone w schronisku dla osób nieletnich" - podaje policja.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: