Wybuch na 10. piętrze wieżowca. Kobietę ewakuowali z balkonu

Dwie osoby zostały zabrane do szpitala
Slajd.mp4
Źródło wideo: KP PSP w Zawierciu
Źródło zdj. gł.: KP PSP w Zawierciu
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W nocy doszło do wybuchu w mieszkaniu na dziesiątym piętrze wieżowca w Zawierciu. Jedna osoba z poparzeniami trafiła do szpitala. Inna z powodu pożaru została odcięta na balkonie, ewakuowali ją strażacy. Do mieszkań wróciła już większość mieszkańców, ale ostatnie piętro jest na razie wyłączone z użytku. Obecnie pracują tam policjanci.

W piątek przed godziną 21 straż pożarna w Zawierciu została wezwana do wieżowca przy ul. Wyszyńskiego.

- Doszło tam do wybuchu. Oprócz mieszkania uszkodził on drzwi wejściowe do kilku sąsiadujących lokali - przekazał tvn24.pl oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu kpt. Grzegorz Nowak.

Jeden mężczyzna trafił do szpitala. Jak przekazał nam kpt. Grzegorz Nowak, ma poparzenia drugiego stopnia - głównie głowy i rąk. Sam wyszedł z mieszkania, zanim przyjechały pierwsze jednostki straży pożarnej.

- Na miejscu zdarzenia obecnie znajdują się policjanci, którzy wykonują czynności procesowe - powiedziała nam w sobotę przed południem podkom. Marta Wnuk, oficer prasowa policji w Zawierciu.

Jedna osoba uwięziona na balkonie

"Strażacy ewakuowali z budynku trzy osoby, w tym jedną uwięzioną na balkonie na dziesiątym piętrze przy pomocy drabiny mechanicznej" - przekazała w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa PSP w Zawierciu.

Kobieta nie mogła uciec z balkonu z powodu ognia. Jak podaje straż, wieżowiec przed przybyciem ratowników samodzielnie opuściły pięćdziesiąt cztery osoby. Ratowników medycznych wezwano także do starszej kobiety, która w czasie akcji gorzej się poczuła. Podsobnie jak poparzony mężczyzna z dziesiątego piętra, została zabrana do szpitala.

Przyczyna wybuchu

"Według wstępnych ustaleń doszło do zapłonu oparów pianki poliuretanowej w jednym z mieszkań" - poinformowała o przyczynach wybuchu i pożaru straż pożarna.

Na miejsce działały także policja, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, pogotowie energetyczne i pogotowie gazowe. Pojawiła się także prezydent miasta wraz z przedstawicielami zarządzania kryzysowego.

Akcja strażaków zakończyła się w piątek pół godziny przed północą. Brało w niej udział jedenaście zastępów PSP i OSP.

Jak przekazała nam administracja Spółdzielni Mieszkaniowej "Zawiercie", mieszkańcy wrócili już do swoich lokali. Wyłączone z użytkowania jest jedynie dziesiąte piętro, gdzie znajduje się pięć mieszkań. Przywrócono już wodę oraz energię elektryczną. Gaz na razie nie został podłączony.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: