Do policjantów z Jaworzna w województwie śląskim zgłosiła się 68-latka, która podejrzewała, że została oszukana. Mężczyzna ze wschodnim akcentem, podając się za agenta inwestycyjnego, namawiał ją do przekazywania pieniędzy, obiecując zyski.
"Trzykrotnie spotykała się z mężczyzną w umówionym miejscu i czasie, a następnie przekazała gotówkę do plecaka, podając określone hasło. W późniejszym czasie wykonywała także przelewy na wskazane przez niego konto bankowe" - poinformowała na swojej stronie internetowej Komenda Miejska Policji w Jaworznie.
Według policji za wszystkim stał 22-latek z ukraińskim obywatelstwem. Kobieta przekazała mu w sumie ponad 150 tysięcy złotych. Mężczyzna dzwonił do niej z różnych telefonów. Po raz ostatni, gdy 68-latka już się zorientowała, że została oszukana. Policjanci przygotowali zasadzkę, w którą wpadł 22-latek.
Zarzuty i areszt
W mieszkaniu mężczyzny policjanci znaleźli trzy tysiące złotych, a także karty SIM, kartę bankomatową oraz telefon.
"Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 22-latkowi pięciu zarzutów oszustwa, związanych z doprowadzeniem pokrzywdzonej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę przekraczającą 150 tysięcy złotych. Na wniosek śledczych i prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy" - poinformowała Jaworznicka komenda.
Policjanci sprawdzają, czy 22-latek nie oszukał także innych osób.