Warszawski sąd apelacyjny rozpatrywał po raz trzeci. zażalenie na odmowę listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego.
W czwartek zadecydował o utrzymaniu w mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, który we wrześniu ubiegłego roku nie uwzględnił wniosku obrońcy Kuczmierowskiego w sprawie wydania listu żelaznego w związku ze sprawą toczącą się w Prokuraturze Krajowej w Katowicach.
Wkrótce decyzja w sprawie ekstradycji byłego szefa RARS
Obecnie były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) przebywa w Wielkiej Brytanii. 24 września odbędzie się tam rozprawa w sprawie jego ekstradycji. Postępowanie przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości toczy się już od miesięcy. Do finału tej sprawy miało dojść 27 lutego tego roku, ale termin ten został przesunięty na 13 kwietnia. Z kolei w kwietniu sąd podjął decyzję o przełożeniu posiedzenia na 19 czerwca.
Gdyby Kuczmierowski uzyskał list żelazny, po powrocie do kraju nie zostałby aresztowany aż do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania.
Na początku września 2024 roku Kuczmierowski został zatrzymany w Londynie na wniosek polskich władz. Nakaz aresztowania był możliwy na podstawie pobrexitowej umowy między UE i Wielką Brytanią.
Początkowo sąd trzykrotnie odrzucał wnioski obrony, by Kuczmierowski mógł opuścić areszt za kaucją, ale w lutym 2025 roku zdecydował, że może on opuścić areszt w Wandsworth na południowym zachodzie Londynu po spełnieniu kilku warunków, takich jak regularne meldowanie się na komisariacie i opłacenie poręczenia majątkowego.
10 lutego ubiegłego roku Kuczmierowski wyszedł z aresztu. W czerwcu tego roku warunki przebywania podejrzanego na wolności zmodyfikowano tak, by mógł on wyjeżdżać do Newcastle. Nie wiadomo jednak, dlaczego taka modyfikacja była potrzebna.
O co prokuratura podejrzewa byłego szefa RARS?
Kuczmierowski był prezesem RARS między 2021 a 2023 rokiem. W sierpniu 2024 roku Prokuratura Krajowa przekazała, że w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w Agencji wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów jemu i Pawłowi S. - twórcy marki Red is Bad. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miejsce pobytu obu podejrzanych było wówczas nieznane.
Prokuratura w wielowątkowym śledztwie bada między innymi, czy w RARS - w celu ominięcia procedury zamówień publicznych - nadużywano specjalnych regulacji na podstawie ustawy o rezerwach strategicznych. Według śledczych preferencyjnie traktowano niektóre podmioty gospodarcze, akceptowano zbyt wysokie ceny towarów, między innymi agregatów prądotwórczych, maseczek ochronnych i innych towarów przeznaczonych do walki z pandemią COVID-19. Śledczy ujawnili też, że część transakcji RARS zawarła mimo negatywnego stanowiska Centralnego Biura Antykorupcyjnego.