Do zdarzenia doszło w środę około godz. 12.20 na ulicy Ratajczaka w Poznaniu. Trwa tam przebudowa ulicy w związku z budową trasy tramwajowej, która połączy Plac Wolności ze skrzyżowaniem ulic Niezłomnych, Królowej Jadwigi, Matyi i Wierzbięcicami.
Na remontowany odcinek wjechał dostawca jedzenia, który poruszał się rowerem elektrycznym.
"Poradził sobie sam, nim zdążyliśmy tam podejść"
Jak przekazał Rafał Giedrojć ze spółki Terlan S.A., wykonawcy prac, mężczyzna wjechał między ogrodzenie i wpadł w świeżo wylaną betonową płytę podtorową na odcinku pomiędzy ulicami Święty Marcin a Taczaka.
- Nie można tu mówić o złym zabezpieczeniu. Tam nawet stały materiały budowlane poustawiane tak, żeby ktoś autem cofając, nie wjechał w tę świeżo wylaną płytę. Rowerzysta to jednak zignorował, przejechał między ogrodzeniem i ewidentnie widząc, że ta droga się zaraz skończy, bo pojechał na wprost, w stronę płotu - mówi Giedrojć.
Mężczyzna poradził sobie sam, wydobył pojazd z warstwy betonu i wycofał. - Nim zdążyliśmy tam podejść, już oddalił się z miejsca zdarzenia. Nic mu się nie stało, nie wymagał pomocy - wyjaśnia.
I zwraca uwagę na nietypowe zachowanie dostawcy jedzenia. - Na nagraniach z monitoringu widzimy, że pierwszą rzecz, którą wykonał po wpadnięciu w tę płytę torową, to nie była próba wydostania się, tylko wyjął telefon komórkowy, żeby to po prostu nagrać - mówi.
Nagranie opublikował profil @poznanmoment.
Pracownicy szybko wyrównali dziurę, jaką zrobił dostawca jedzenia w betonie.
Spółka Terlan przypomina, że ulica Ratajczaka jest obecnie zamknięta dla ruchu rowerowego. "W ramach obowiązującej czasowej organizacji ruchu zostały wdrożone objazdy. Na terenie budowy zostało zastosowane odpowiednie oznakowanie zgodnie z zatwierdzonym projektem organizacji ruchu. Powyższa sytuacja nie powinna mieć miejsca - dlatego apelujemy, by rowerzyści korzystali z wyznaczonych objazdów i nie łamali zakazu wjazdu, który obowiązuje na tym fragmencie inwestycji" - napisała spółka.