Sekretarz obrony USA Pete Hegseth wezwał Francję do zwiększenia wydatków na obronę oraz do wzięcia na siebie, wraz z innymi państwami NATO, odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy. - Mamy do czynienia z działaniami administracji, które są szkodliwe dla USA i dla wiarygodności odstraszania i obrony - stwierdził Wojciech Lorenz (analityk, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych). Ekspert jednak podkreślił, że bez takiej polityki USA "nie dałoby się budować bezpieczeństwa Europy" przy niskich nakładach na obronność i opieraniu się na USA. - Gdyby USA były uwikłane w konflikt z Chinami, to nie będą w stanie zapewnić wygranej z Rosją - mówił Lorenz. Podkreślił, że Rosja jest w stanie odbudować swój potencjał w ciągu dwóch do trzech lat po zawieszeniu broni lub pokoju w Ukrainie. Podał, że potrzeba 500 miliardów euro na wydatki w ciągu dekady, aby przejął konwencjonalną obronę od Amerykanów, m.in. inwestując w systemy satelitarne. - Nie mamy dekady, może nie mamy nawet pięciu lat, żeby luki uzupełnić - podkreślił.
Władimir Putin ogłosił w sobotę, że o godz. 18 (17 czasu polskiego) w wojnie z Ukrainą zacznie obowiązywać rozejm wielkanocny. Zawieszenie walk ma potrwać do północy (godz. 23 w Polsce) z niedzieli na poniedziałek.