Amerykanie chcieli doprowadzić do demokratyzacji, do zmiany reżimu, takiego reżimu jak w Wenezueli, który będzie z nimi współpracował - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych. Przyznał jednak, że nie jest przekonany, czy demokracja w Iranie w ogóle jest możliwa. W jego ocenie agendę amerykańskiej polityki w dużej mierze kształtuje Izrael. Zwrócił uwagę, że 60 proc. społeczeństwa izraelskiego popierało ten atak, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych było to jedynie 25 proc. - A jednak decyzja została podjęta - podkreślił. Zaznaczył, że celem Izraela było zniszczenie potencjału militarnego i gospodarczego Iranu, jednak skutki konfliktu mogą okazać się niekorzystne. - W perspektywie miesięcy czy lat Iran być może stanie się krajem, który będzie znacznie mniej zagrażał swoim sąsiadom niż obecnie - mówił. Był też pytany o to, czy sprawa Epsteina mogła być jednym z powodów ataku USA na Iran. - Wewnętrzne kłopoty czasami wywołują takie reakcje - dodał.