To nie chęć wzmocnienia bezpieczeństwa Polski, zwiększania liczby pieniędzy, tylko prosta reakcja na problem prezydenta z wetowaniem, bądź nie, SAFE - mówił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, komentując pomysł Karola Nawrockiego i prezesa NBP dotyczącego "polskiego SAFE zero procent". Jego zdaniem propozycja ma "cel czysto polityczny". - Jakby poważnie chcieli o tym rozmawiać, to są różne gremia. To nie jest tak, że prezes NBP ma 150-200 miliardów złotych w kieszeni i może teraz powiedzieć: a, skieruję to na to - stwierdził. Według Siemoniaka prezydent zdecyduje się na weto w sprawie SAFE. - Logika polityczna, którą uprawia prezydent Nawrocki, podpowiada mi to, że to był krok do tego, żeby powiedzieć, że jest weto - dodał. Następnie w rozmowie z Konradem Piaseckim rozmawiał o sytuacji na Bliskim Wschodzie. - Zachód, Polska, państwa, które są blisko Stanów Zjednoczonych, muszą brać pod uwagę to, że zagrożenie terrorystyczne rośnie - mówił. Powiedział też, że "wszystkie służby specjalne NATO są w alercie". W sprawie ewakuacji Polaków z terenów zagrożonych atakami zapewnił, że nikt nie zostanie bez pomocy. - Byle tylko lotniska były otwarte, a lotniska będą otwarte, kiedy będzie bezpiecznie. Nikt nie weźmie odpowiedzialności za latanie w strefie działań wojennych - zaznaczył.