Czarno na białym

Trybunał i polityka. "Zbrojne ramię władzy"

Adam Bodnar i kierowane przez niego Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich - ostatni niezależny od polityków urząd działający w Polsce, czekają na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, gdzie sędziami są niedawni politycy rządzącej partii. Wyrok będzie dotyczył zgodności z ustawą zasadniczą przepisów pozwalających Rzecznikowi Praw Obywatelskich pełnić funkcję po zakończeniu kadencji. Bodnarowi kadencja minęła 9 września, ale parlament nie wybrał następcy, więc on - zgodnie z prawem - wciąż pełni swoją funkcję. Politycy PiS, zamiast zaproponować kandydata, którego byłby w stanie zaakceptować Senat, wzięli na cel przepisy i zadali pytanie Trybunałowi. To nie pierwszy raz - jak twierdzą eksperci - gdy rządzący wysługują się Trybunałem. Podobnie rzecz miała się z przepisami aborcyjnymi. Tu także zmiana prawa powinna dokonać się w parlamencie. Tymczasem to przez decyzję Trybunału, od 22 października obowiązuje w Polsce niemal całkowity zakaz aborcji. Zasadne wydaje się więc pytanie: czy Trybunał jest jeszcze - jak stanowi konstytucja - policjantem pilnującym polityków, czy może - jak twierdzą jego krytycy - stał się już zbrojnym ramieniem władzy. Reportaż Arkadiusza Wierzuka.