Powyższe zjawisko powstaje, gdy tafla jeziora Suwa w Japonii pozostaje całkowicie zamarznięta przez kilka dni. W ciągu dnia wartości na termometrach wznoszą się leciutko powyżej zera, ale nocą spadają do -10 stopni Celsjusza. Ta różnica temperatury sprawia, że lód odkształca się i pęka. Przez powstałe szczeliny wypychana jest woda, która zamarza, tworząc pionowe struktury nazywane przez lokalną społeczność omiwatari, "boskimi przeprawami".
Religijną wagę zjawiska potwierdzają wieloletnie obserwacje - na brzegu jeziora znajduje się szintoistyczna świątynia, a w niej dane meteorologiczne z ponad pięciuset lat. Dają one wgląd w to, jak wyglądały tamtejsze zimy. W XV wieku, gdy dokonywano pierwszych formalnych obserwacji, omiwatari pojawiało się prawie co roku. Zima 2026 roku okazała się ósmą z rzędu, gdy temperatura nie spadła wystarczająco nisko, przez co zjawisko nie wystąpiło. Czyżby bóg opuścił swoją społeczność?