Pieniądze z unijnego programu pożyczkowego SAFE - tanie i realne - już płyną do polskiego przemysłu obronnego. Skorzystają na nich w znacznej mierze zakłady zbrojeniowe zlokalizowane w Polsce wschodniej, w regionach stanowiących tradycyjnie wyborczy bastion PiS-u. Czy to dlatego politycy tej partii tak zajadle SAFE krytykowali, twierdząc, że to w istocie uzależnienie polskiej gospodarki od pieniędzy z Niemiec? Czy z tego powodu ustawę o przystąpieniu do programu SAFE wetował Karol Nawrocki?<br/> <br/> <br/><strong>Ponadto w sobotnich "Faktach" i "Faktach+":</strong><br/>Czy Wołodymyr Zełenski straci Order Orła Białego?<br/>Strażacy ochotnicy po pożarze pod Warszawą zbierają na nowy wóz<br/>Rosyjski dron spadł na dom w Rumunii<br/>Szpieg w Polskiej Grupie Zbrojeniowej<br/>Sukces Mai Chwalińskiej na kortach w Paryżu<br/>W Polsce brakuje rodzin zastępczych. Dlaczego - pytamy w ich dniu<br/>Jak (nie) idą rokowania pokojowe między USA i Iranem<br/> <br/>Wydanie prowadziła Diana Rudnik.