Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do wycieku danych z MyDr, prywatnej firmy, która dostarczała ponad 12 tysiącom placówek medycznych - zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym - oprogramowanie do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Skala tego cyberprzestępstwa wciąż jest badana, ale wstępnie mówi się o danych prawie 19 mln pacjentów. Kto ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo danych w dobie cyfryzacji ochrony zdrowia? Czy zawinił rząd?