Mierzą się z arcytrudnymi warunkami i ze swoimi słabościami, choć na te ostatnie w zasadzie nie ma tu miejsca. Oni i ich psy przez ponad tydzień są jednym żywym organizmem. Od startu do mety napędzanym adrenaliną. Mowa o wyścigu psich zaprzęgów i to jednym z najtrudniejszych i najstarszych na świecie.