"Będziemy podążać za pieniędzmi, które Teheran desperacko próbuje wyprowadzić z kraju i będziemy uderzać we wszystkie finansowe koła ratunkowe związane z reżimem" - oświadczył Bessent, który próbuje wzmocnić naciski gospodarcze na Iran na tle trwającej od końca lutego wojny.
Reżimy sięgają po kryptowaluty
W czwartek Tether, firma emitująca kryptowalutę o tej samej nazwie (USDT), ogłosiła, że "wsparła rząd USA w zamrożeniu" 344 mln dolarów pod dwoma adresami. Przedstawiciel władz USA powiedział CNN, że rząd posiada informacje łączące te środki z Iranem. Serwis podkreślił, że władze krajów objętych surowymi sankcjami, takich jak Iran, Rosja i Korea Północna, coraz częściej sięgają po kryptowaluty, które są mniej regulowane niż tradycyjny system bankowy, aby generować przychody i omijać restrykcje. Daniel Tannebaum, ekspert ośrodka Atlantic Council, powiedział, że wysokość zamrożonych aktywów jest "znacząca", ale biorąc pod uwagę skalę sankcji nałożonych na Iran, nie sądzi, by to przyczyniło się do zmiany postępowania Irańczyków.
Co z rozmowami w Islamabadzie?
Nie jest jasne, czy decyzja Waszyngtonu wpłynie na rozmowy władz USA i Iranu w stolicy Pakistanu Islamabadzie i na to, czy w ogóle się odbędą.
Rzecznik irańskiego MSZ Ismail Baqael oświadczył w piątek, że nie będzie bezpośrednich rozmów delegacji Iranu i USA w Islamabadzie na temat zakończenia wojny. Szef dyplomacji Iranu Abbas Aragczi przybył do stolicy Pakistanu, ale spotka się tylko z "wysoko postawionymi przedstawicielami" tego kraju.
Z kolei wcześniej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że w sobotę rano specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff i zięć głowy państwa Jared Kushner wyruszą do Pakistanu na rozmowy z delegacją władz Iranu.
Według Leavitt "Irańczycy się odezwali, tak jak apelował do nich prezydent, i poprosili o osobistą rozmowę".