"Zwracamy się z prostą prośbą do naszych drogich obywateli: zmniejszcie zużycie energii elektrycznej" – powiedział prezydent w telewizji państwowej.
"Nie potrzebujemy teraz, aby ludzie się poświęcali, ale musimy kontrolować zużycie. Zamiast dziesięciu żarówek w domu wystarczą dwie. Co w tym złego?" – dodał.
Ataki na infrastrukturę Iranu
W ostatnich dniach w Teheranie, który został mocno dotknięty atakami powietrznymi USA i Izraela nie odnotowano żadnych przerw w dostawie prądu - przekazała AFP.
Pezeszkian oskarżył wrogów Iranu o atakowanie infrastruktury, "aby wywołać niezadowolenie społeczeństwa". Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził zniszczeniem irańskiej infrastruktury energetycznej, ale jak dotąd nie zrealizował tych obietnic - przypomniał.
Jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, mieszkańcy Iranu doświadczali częstych przerw w dostawie prądu w okresach szczytowego zużycia zimą i latem.
Przerwy w dostawach prądu
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej Iran wytwarza prawie cztery piąte swojej energii elektrycznej z gazu ziemnego, którego ma duże rezerwy. Do produkcji energii używany jest też mazut, wykorzystywany w starszych elektrowniach.
Jednak starzejąca się infrastruktura, jak pisze AFP, brak inwestycji i skutki sankcji międzynarodowych sprawiły, że sieć energetyczna nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu. W listopadzie 2024 roku rząd wprowadził rotacyjne dwugodzinne przerwy w dostawie prądu i skrócił czas pracy urzędów państwowych, wyłączył oświetlenie autostrad oraz wprowadził czterogodzinne przerwy w dostawie prądu dla gospodarstw rolnych.
Stolica Iranu zmaga się również z kryzysem wodnym. Prezydent Pezeszkian ostrzegał w zeszłym roku, że Teheran może zostać ewakuowany, jeśli nie rozwiąże problemu deficytu wody.