"Nie możemy stać się drugą Barceloną" - apelują władze greckiej stolicy i informują o planach wprowadzenia ograniczeń w rozwoju infrastruktury turystycznej. W tym przypadku mowa o zakazie budowy nowych hoteli.
Kolejny zakaz turystyczny
Władze greckiej stolicy coraz poważniej przymierzają się do wcielenia w życie ograniczeń w rozwoju infrastruktury turystycznej. W Atenach planowane jest wprowadzenie zakazu budowy nowych hoteli.
Dyskusja ta wpisuje się w szerszy kontekst zmian w polityce kraju, który od kilku lat mierzy się z konsekwencjami nadmiernej popularności wśród przyjezdnych. Burmistrz miasta Haris Doukas podczas wydarzenia "This is Athens - Agora" podkreślał, że Ateny nie mogą mieć problemów jak Barcelona.
Wcześniej Ateny zdecydowały o wprowadzeniu obostrzeń dotyczących wynajmu krótkoterminowego w centrum miasta. Teraz władze metropolii rozważają "zamrożenie" licencji na nowe hotele. Impulsem są rosnące problemy związane z tzw. overtourismem.
Limity w Atenach
- Musimy skrupulatnie sprawdzić, ile – i czy w ogóle – potrzebujemy hoteli. Należy przeanalizować, jak duże dodatkowe obciążenie turystyczne jesteśmy w stanie udźwignąć. Nie możemy stać się drugą Barceloną. Musimy zrozumieć, że istnieją obszary nasycone, które nie mogą sobie pozwolić na nowe miejsca noclegowe: niezależnie od tego, czy chodzi o wynajem krótkoterminowy, czy nie. Obserwując wydarzenia na całym świecie zauważyliśmy, że w wielu miejscach limity obowiązują nie tylko w tym przypadku - powiedział burmistrz Aten, Haris Doukas.
Planowane zmiany mają wpłynąć na lepszą ochronę przestrzeni miejskiej i środowiska naturalnego. W tym kontekście pojawiają się również pomysły, by pójść o krok dalej i objąć restrykcjami także nowe inwestycje hotelowe, szczególnie w najbardziej przeciążonych częściach stolicy.
Problem widoczny jest nie tylko w stolicy Grecji. W innych regionach rosną kontrowersje wokół intensywnej zabudowy turystycznej, a mieszkańcy sprzeciwiają się powstawaniu nowych hoteli, wskazując na obawy o degradację krajobrazu, rosnące ceny nieruchomości i utratę lokalnej tożsamości.
Zwolennicy wprowadzenia wspomnianego zakazu podkreślają, że dalsza ekspansja sektora noclegowego może pogłębić istniejące problemy urbanistyczne i społeczne. Natomiast przedstawiciele branży hotelarskiej obawiają się spadku konkurencyjności Aten na rynku międzynarodowym.
Ostateczne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Nick N A/Shutterstock