VPN zakazany, Facebook zablokowany. Junta dusi internet

Mjanma (Birma), Rangun
Ćwiczenia birmańskich rebeliantów, wschód kraju, lato 2024 roku
Źródło: Reuters Archive
Po wojskowym zamachu stanu w 2021 roku i przejęciu sterów państwa przez juntę, w Mjanmie (Birma) zaczęto wdrażać restrykcje w dostępie do internetu, porównywane do modelu znanego z Chin. Obywatele, by korzystać z mediów społecznościowych i zagranicznych serwisów, masowo sięgają po sieci VPN. Państwowa kontrola obejmuje nie tylko sieć, ale również media tradycyjne oraz rynek wydawniczy.

W 2025 r. wojskowe władze kraju ogłosiły nową ustawę o cyberbezpieczeństwie, która przewiduje karę do pół roku więzienia oraz grzywnę 1-10 mln kiatów (ok. 480-4800 dol.) za korzystanie z sieci VPN, która pozwala na zabezpieczenie prywatności podczas korzystania z internetu. Rząd zyskał też nowe uprawnienia do blokowania stron internetowych, a także monitorowania, cenzurowania i karania za wypowiedzi w internecie.

Ograniczona swoboda internautów

- Bez VPN nie da się wejść na wiele zagranicznych stron internetowych, korzystać z Facebooka, Instagrama czy z komunikatorów takich jak Signal i Messenger – powiedziała PAP mieszkanka Rangunu, zastrzegając sobie anonimowość. Jak podkreśliła, ograniczenia nie dotyczą platformy X. Jej zdaniem może to mieć związek z próbą zachowania przez juntę dobrych relacji z właścicielem X Elonem Muskiem, do którego należy spółka zapewniająca internet satelitarny Starlink. Rozmówczyni PAP przyznała, że aby swobodnie korzystać z internetu, wielu mieszkańców dużych miast ma nawet pięć aplikacji VPN w swoich telefonach. Według raportu prodemokratycznej organizacji Justice for Myanmar kluczową rolę we wdrażaniu przez juntę systemu zapór sieciowych odegrały chińskie firmy, w szczególności Geedge Networks. Może to oznaczać, że ograniczenia wprowadzone w Mjanmie były wzorowane na obowiązującym w Chinach systemie cenzury internetowej, zwanej Wielki Murem Cyfrowy.

Protest w Rangunie w Mjanmie
Protest w Rangunie w Mjanmie
Źródło: PAP/EPA/RUNGROJ YONGRIT

Media tradycyjne pod kontrolą

Wszystkie wydawane w Mjanmie gazety podlegają kontroli wojskowej. Cenzurą objęte są też wydawnictwa. W księgarniach w Rangunie, największym mieście i dawnej stolicy kraju, trudno znaleźć książki autorstwa Aung San Suu Kyi - birmańskiej laureatki Pokojowej Nagrody Nobla i liderki największej partii opozycyjnej, Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD). Opowiadające o noblistce książki w języku angielskim można jednak kupić w antykwariacie na ulicy Pansodan, naprzeciw budynku sądu. Kosztują równowartość około 10 dolarów. Antykwariusz powiedział, że nie boi się ich sprzedawać, ponieważ "nie są to książki napisane przez Aung San Suu Kyi, lecz o niej". Jak zaznaczył, książką zakazaną w kraju jest wydany w 1991 r. zbiór esejów jej autorstwa, zatytułowany "Freedom for Fear" (uwolnić się od strachu).

Rangun w Mjanmie
Rangun w Mjanmie
Źródło: PAP/EPA/NYEIN CHAN NAING

Mjanma - ubóstwo i restrykcje

W raporcie "Global Freedom Index" opublikowanym w 2025 r. przez amerykańską organizację Freedom House, Mjanma otrzymała 9 na 100 punktów w kwestii wolności internetu i 7 na 100 w kwestii podstawowych wolności obywatelskich. Ponadto w Indeksie Wolności Prasy z 2025r., opracowanym przez Reporterów bez Granic, Mjanma zajęła 169. miejsce na 180. Mjanma jest jednym z najbiedniejszych krajów Azji Południowo-Wschodniej. Najniższe wynagrodzenie wynosi ok. 200 tys. kiatów (ok. 95 dol.) na miesiąc, zaś średnie to ok. 700 tys. kiatów (ok. 330 dol). Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że w 2026 r. inflacja w Mjanmie utrzyma się powyżej 30 proc. Obecnie krajowa waluta jest warta około jednej czwartej tego, co pięć lat temu, w momencie zamachu stanu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: