"Czarna dziura" w budżecie. Media alarmują

Londyn, widok na Tower Bridge
Dymisja Keira Starmera. Na czele brytyjskiego rządu stanie siódmy premier od czasu brexitu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ANDY RAIN
Następny premier Wielkiej Brytanii będzie musiał znaleźć w budżecie niemal pięć miliardów funtów na obronność - wynika z rządowej strategii inwestycji. Brytyjskie media piszą o "pigułce z trucizną o opóźnionym działaniu" w planie modernizacji armii.

Dziennik "I" pisze, że odchodzący premier Keir Starmer ryzykuje polityczną kłótnię ze swoim następcą.

"Times" dodaje, że Andy Burnham, który może zostać nowym szefem rządu, będzie musiał prawdopodobnie podnieść podatki lub dokonać cięć w wydatkach. Gazeta pisze o "czarnej dziurze" w planie finansowania modernizacji armii.

Podobnie "Daily Telegraph", który akcentuje też inną metaforę, użytą przez rzecznika opozycyjnej Partii Konserwatywnej, nazywającego plan "pigułką z trucizną o opóźnionym działaniu".

Dziura w brytyjskim budżecie

We wtorek rząd Starmera ogłosił plan inwestycji, które mają zmodernizować wojsko (DIP). Jak podał brytyjski rząd na swojej stronie, chodzi o inwestycje o wartości 298 miliardów funtów w ciągu najbliższych czterech lat, w tym dodatkowe wydatki w wysokości 15 miliardów funtów, które wykraczają poza ubiegłoroczny budżet. Oznacza to wzrost z 54 miliardów funtów w ubiegłym roku do prawie 80 miliardów funtów w 2029 roku.

Tyle że z opublikowanych przez ministerstwo obrony wyliczeń towarzyszących strategii wynika, że ministerstwo nie wskazało w pełni źródeł finansowania, a w tabeli wydatków znajduje się adnotacja, że 4,7 mld funtów ma dopiero zostać zapewnione w następnym budżecie.

>>> Pierwszy monarcha, który ujawnił swoje podatki. Tyle płaci fiskusowi król Karol III

Budżet ten opracowywać będzie już następca Keira Starmera, który w zeszłym miesiącu zapowiedział dymisję. Na razie jedynym kandydatem na nowego premiera jest były burmistrz aglomeracji manchesterskiej, Andy Burnham.

Luke Pollard, wiceminister obrony, odpierał w BBC zarzuty, tłumacząc, że nie jest niczym nadzwyczajnym, gdy rząd publikuje ogólne oświadczenie, a szczegóły ujawnia dopiero w następnym budżecie. - Ostatni rząd robił tak kilka razy - podkreślił Pollard.

Brytyjskie media komentują plan Starmera

Tymczasem wiele brytyjskich gazet krytykuje DIP. "Plan Starmera sprawia, że Brytania jest nieprzygotowana na wojnę" - taki tytuł wybija na pierwszej stronie "Independent".

"Tych planów nie da się obronić" - pisze "Daily Telegraph", który ocenia, że odchodzący premier nie powinien podejmować strategicznych dla państwa decyzji. "Co muszą myśleć sojusznicy Wielkiej Brytanii z NATO? Ile warte są te obietnice, skoro pozostawiają wydatki obronne daleko w tyle za takimi partnerami jak Niemcy, Polska i USA?" - pyta dziennik w komentarzu redakcyjnym.

"Keir Starmer ogranicza inwestycje cywilne, jednocześnie pogłębiając zależność od amerykańskiej potęgi. Trudno uznać to za narodową odnowę" - głosi z kolei stanowisko redakcyjne "Guardiana".

"Times" ocenia, że "godny pożałowania plan inwestycji obronnych premiera pozostawia siły zbrojne w stanie niepozwalającym sprostać bezpośredniemu zagrożeniu ze strony Rosji".

Drony, sztuczna inteligencja, ochrona podwodnych kabli - to kilka wydatków, które znalazły się w opublikowanym we wtorek brytyjskim planie inwestycji obronnych. Rząd zapowiedział modernizację lotnictwa, floty i wojsk lądowych. Minister obrony Dan Jarvis mówi o skokowym wzroście nakładów na wojsko, a opozycja krytykowała zbyt małe ambicje.

OGLĄDAJ: Będzie rozłam w PiS? Oglądaj TVN24
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: